Zespół Aspergera jest trudny do zdiagnozowania. Dziecko rodzi się zdrowe i pulchniutkie. Gdy rośnie, wykazuje wybitne zdolności. I nagle cofaja się w rozwoju. Staje się agresywne, niegrzeczne, nie potrafi się bawić, przeszkadza w lekcjach... Matka zaczynaja wędrówkę po specjalistach i... internecie. Moje dziecko ma zespół Aspergera - mówi lekarzowi rodzinnemu, który wybałusza oczy, bo nie wie, co to jest.
Nadpobuliwe dziecko nie może usiedzieć na miejscu i absorbuje swoim zachowaniem. Z ADHD nie wyrasta ponad połowa dzieci. W dorosłym życiu będzie im bardzo trudno panować nad swoimi emocjami. Nadpobudliwość psychoruchowa nie rozwija się pod wpływem błędów wychowawczych, stylu życia, diety czy samotności któregoś z rodziców, chociaż te czynniki mogą nacilać jej objawy.
Pierwszy dzień w szkole bywa trudny, zarówno dla rodziców jak i dla nauczycieli. Najciężej jednak jest uczniom. Nowe miejsce, nowi koledzy… Do tego obca pani nauczycielka, która wyznacza nowe zasady i, co gorsza, każe ich przestrzegać w szkole i przedszkolu. Każda zmiana w życiu napawa niepokojem i może być źródłem frustracji, a nawet stresu. W życiu każdego z nas wiele jest takich sytuacji i od czasu do czasu będą się one powtarzały. Najpierw pójście do przedszkola, szkoły, potem podjęcie pierwszej pracy lub jej zmiana itd. Dlatego trzeba nauczyć się radzić sobie z wszelkimi zmianami.
Początek roku szkolnego zbliża się wielkimi krokami. Dla większości dzieci rozpoczęcie nauki w szkole podstawowej to bardzo duża zmiana. By proces przystosowania się do nowej rzeczywistości przebiegł bezboleśnie, warto by uczeń się do tego dobrze przygotował.
Syn jest w pierwszej klasie. Szkoła źle na niego wpłynęła. Zaczął się moczyć, nie chce chodzić do szkoły. Wydaje nam się, że nie lubi się uczyć, unika odrabiania lekcji, chociaż nie jest leniem – w domu chętnie pomaga. Jesteśmy bezradni. Widać, że szkoła mu nie służy.
Na pierwszy dzwonek większość dzieci czeka z niecierpliwością. Ich rodziców dręczy zaś niepokój. Jak siedmiolatkowi zagospodarować czas po lekcjach? W pierwszej klasie jest pięć godzin lekcyjnych zajęć. Mało z punktu widzenia rodzica, który ma kłopot: jak pierwszak wróci ze szkoły i co będzie potem robił. Jeśli nie ma dyspozycyjnych dziadków, sytuacja nie wygląda najlepiej. Jak z niej wybrnąć?
Twoje dziecko przychodzi do domu z notatką w dzienniczku, wzywającą cię do szkoły. Co robisz w takiej sytuacji? Czy może wściekasz się na nauczyciela, że "czepia się" twojego aniołka? Jeśli przyjąć, że nauczyciele są po to, by uczyć i wspierać rodziców w wychowaniu dzieci, teoria, że ich celem jest bezzasadne dręczenie dzieci i rodziców upada.