Do porodu zostały zaledwie dni, a może i godziny. Jesteśmy rozemocjonowani nadejściem małej bardziej, niż gdybyśmy oczekiwali przybyszów z innej planety. Żona już nawet nie myśli o jedzeniu czy odpoczynku, tylko o jak najszybszym „rozwiązaniu”. Ja zaś postanowiłem napisać list otwarty do mojej jeszcze nienarodzonej córki. Tak bardzo chciałbym już z nią pogadać. Na razie to niemożliwe, ale co szkodzi do niej napisać? Przeczyta sobie później...
Dziękujemy :) Jeśli mogę wyrazić się za nas wszystkie... Napewno żadna nie będzie miała nic przeciwko
Witam ponownie, dziękuję dziewczyny za komentarez o łzach i tym pojemniku na pieluchy. Kupuję go:) A ogólnie to właśnie wróciłam do domu. BYłam z Zuzą na zakupach (kupiłam czapeczkę małej ...
Witaminy, kótrych potrzebujesz w ciąży
Jak długo trwa poród?
Pierwsze wakacje z maluchem