Panuje błędne przekonanie, że do pedagoga szkolnego lepiej nie chodzić, bo wtedy wszyscy będą wiedzieli, że my rodzice nie potrafimy sobie poradzić z wychowaniem dziecka. Nikt nie lubi przyznawać się głośno do porażek. Ale i nikt nas nie uczy jak wychowywać dzieci, więc nie czujmy się winni jego kłopotów z nauką, tylko powiedzmy sobie – jest problem, trzeba go rozwiązać. W jaki sposób - radzi Agnieszka Byczkowska, pedagog ze szkoły podstawowej nr 100 w Warszawie.
Twoje dziecko przychodzi do domu z notatką w dzienniczku, wzywającą cię do szkoły. Co robisz w takiej sytuacji? Czy może wściekasz się na nauczyciela, że "czepia się" twojego aniołka? Jeśli przyjąć, że nauczyciele są po to, by uczyć i wspierać rodziców w wychowaniu dzieci, teoria, że ich celem jest bezzasadne dręczenie dzieci i rodziców upada. Dlatego warto na poważnie wziąć wezwanie do szkoły, może dzięki niemu dowiesz się o kłopotach dziecka i szybko je rozwiążesz.
ja też siedzę przed kompem, ale w zupełnie słusznej sprawie, więc teraz tylko króciutko napiszę SKOŃCZYŁAM TWORZYĆ ANKIETĘ DO PRACY MAGISTERSKIEJ I UPRZEJMI PROSZĘ O JEJ WYPEŁNIENIE a oto link ...
Oj promyczku...Współczuję. Widzę,że u Ciebie już po terminie. Mogę sobie to wyobrazić,bo też byłam po terminie i strasznie mnie to denerwowało a zarazem przestraszało. Po zdjęciu faktycznie widać,że jesteś drobna. ...
Witaminy, kótrych potrzebujesz w ciąży
Jak długo trwa poród?
Pierwsze wakacje z maluchem