Kłopoty w nauce nie zawsze wynikają z lenistwa czy niechęci dziecka. Ich powodów może być wiele. Spróbuj je dostrzec zanim w dzienniczku pojawią się złe oceny. Opracuj z nami plan ratunkowy. Dzieci rodzą się i dorastają przepełnione ciekawością świata, chęcią do nauki. Są inteligentne, wrażliwe. Dobry nauczyciel potrafi właściwie wykorzystać te naturalne cechy. Od nas, rodziców też zależy bardzo dużo, więc chyba warto zadać sobie nieco trudu.
Tych uczniów chroni prawo. Ale nadal niektórzy uważają, że dysleksja to nowomodny wykręt przed wkuwaniem. Mogą dziecku zrobić krzywdę na całe życie. Dawniej dyslektyka nazywano zdolnym leniem. Taki bystry, a ma kłopoty z nauką. Czytając, duka. Pisząc, popełnia horrendalne błędy. Jak jakiś tępak albo niechluj. Ale nie jest tępy ani niechlujny. Stara się, zna zasady pisowni, pracuje więcej niż inni. I nic to nic nie daje. Efekty tych starań są mizerne. Ciągle obrywa pały.
Jak szybko zapamiętać tabliczkę mnożenia? Przyznam, że my mieliśmy z tym spory problem, ale kuzynka podpowiedziała mi, jak można wybrnąć z tej sytuacji. Wystarczy wypisać wszystkie działania na kartkach i obkleić nimi całe mieszkanie. Po tygodniu wszyscy znają ją na pamięć.
Mam świetny sposób na lekcje ortografii... Kiedy sama chodziłam do szkoły miałam zeszyt, w którym nauczycielka kazała nam zapisywać wszystkie trudne wyrazy z „ó” czy „ż”, potem gdy ktoś miał wątpliwość zaglądał do zeszyciku. Teraz prowadzę z córką zeszyt z ortograficznymi wyjątkami - to doskonały sposób.
Moja Ania wymyślała tysiąc powodów, dla których nie może usiąść i przeczytać zadanej lektury. Moja córka nie znosi czytać lektur - pewnie ma to po mnie - ja też unikałam ich jak mogłam. Trudno więc było mi ją zmuszać, ale ostatnio znalazłam na nią sposób. Zamiast zwyczajnych książek, wypożyczamy audiobooki i słuchamy, jak lekturę czytają aktorzy.
ja też siedzę przed kompem, ale w zupełnie słusznej sprawie, więc teraz tylko króciutko napiszę SKOŃCZYŁAM TWORZYĆ ANKIETĘ DO PRACY MAGISTERSKIEJ I UPRZEJMI PROSZĘ O JEJ WYPEŁNIENIE a oto link ...
Oj promyczku...Współczuję. Widzę,że u Ciebie już po terminie. Mogę sobie to wyobrazić,bo też byłam po terminie i strasznie mnie to denerwowało a zarazem przestraszało. Po zdjęciu faktycznie widać,że jesteś drobna. ...
Witaminy, kótrych potrzebujesz w ciąży
Jak długo trwa poród?
Pierwsze wakacje z maluchem