Nigdy nie wiadomo, co wymyśli mały człowiek. Jedno jest pewne: dorosły musi wtedy zapanować nad nerwami. W trudnych sytuacjach staram się odruchowo zdławić w sobie myśl, że nie dam rady. Czasem, pomimo tego że mamy ochotę zapłakać, to warto postarać się obrócić sytuację w żart i najzwyczajniej się pośmiać. Bo jak powszechnie wiadomo - śmiech to zdrowie.
Czy wiesz, że kobieta chorująca na cukrzycę w ciąży ma dwa razy większe szanse zachorowania na depresję i baby blues'a? Słyszałaś, że toksoplazmoza może mieć wpływ na płeć dziecka? Nie bez znaczenia dla dziecka jest także przyjmowanie przez matkę antybiotyków. Przeczytaj, jakich jeszcze ciekawych odkryć o ciąży dokonali ostatnio naukowcy.
Niedawno urodziłam córeczkę i czuję przede wszystkim smutek i strach. Są dni, w których nie mogę przestać płakać. Nie mam siły, aby zajmować się dzieckiem. Czasem przychodzą mi do głowy straszne myśli...
Miało być tak wspaniale! Tymczasem twoja partnerka po porodzie stała się smutna i rozdrażniona. Taki stan przeżywa wiele kobiet. Pomaga wtedy wsparcie i miłość partnera.
Ogromna radość i wielka ulga - takie uczucia towarzyszą świeżo upieczonym mamom. Jednak nie zawsze jest tak różowo. Czasem pierwsze dni po porodzie stają się w prawdziwym koszmarem. Dlaczego tak się dzieje? Okazuje się, że winne są hormony. W okresie połogu wydziela się i oksytocyna i prolaktyna . Na dodatek, bardzo intensywnie waha się poziom hormonów płciowych oraz hormonów tarczycy i nadnerczy. Wszystko to powoduje zmienność nastrojów.
Baby blues dotyka blisko 80 procent kobiet po porodzie. Dlaczego? Przecież właśnie urodziły dzieci. Zdrowe, śliczne, wyczekane. Mężowie ze szczęścia niemal noszą je na rękach. Dlaczego więc im chce się płakać? Baby blues to nie choroba, a raczej stan emocjonalny, choć w swoich pierwszych symptomach przypomina depresję poporodową. Kobiety cierpiące na baby blues są nerwowe, lękliwe i smutne. Mają poczucie utraty czegoś, ale nie do końca są w stanie uświadomić sobie, czego.
Uczucie niechęci i złości do własnego dziecka jest problemem wielu świeżo upieczonych mam. Wstydzą się o tym mówić, karcą same siebie za te odczucia. Zupełnie niepotrzebnie. Mają do tego prawo. Przekonuje nas o tym psycholog Marta Zagdańska.
BOŻĘ MAM NADZIEJĘ ,ŻE MOJE DZIECKO NIE BĘDZIE SŁUCHAĆ TAKIEJ MUZYKI !!! hehe ,bo umrę na raka uszu :p Oj tam,oj tam:D
Witaminy, kótrych potrzebujesz w ciąży
Jak długo trwa poród?
Pierwsze wakacje z maluchem