W przypadku dzieci siedmioletnich należy zachować dużą ostrożność w wyborze dodatkowych zajęć. Samo pójście do szkoły jest ogromną zmianą w życiu dziecka. Prawie każde potrzebuje okresu adaptacyjnego, lepiej więc nie dodawać mu obowiązków już na początku roku. Jednak z czasem warto pomysleć o wyobrze odpowiednich zajęć pozaszkolnych, aby rozwijać umiejętności dziecka i jego zainteresowania.
Małe dziecko uczy się poprzez zabawę. W ten sposób rozwija swój intelekt. Nigdy później człowiek nie jest już tak kreatywny, jak pomiędzy piątym a ósmym rokiem życia. Trzeba uważać, żeby tej kreatywności nie ograniczyć.
Zasada jest taka, że im mniejsze dziecko, tym zajęcia powinny być bardziej ogólnorozwojowe i niespecyficzne. W żadnym też wypadku nie mogą przypominać szkolnych lekcji.
Żyjemy w biegu, w pogoni za sukcesem, w lęku przed pozostaniem w tyle. Nasze obawy oraz model funkcjonowania we współczesnym świecie przekazujemy dzieciom. W dobrej wierze uczymy je zasad rywalizacji. Uważamy, że w ten sposób hartujemy ich psychikę, by później mogły lepiej sobie radzić w dorosłym życiu. Czy rzeczywiście poradzą sobie lepiej?
Około 70 proc. siedmiolatków wymaga choćby minimalnej interwencji logopedycznej. Takim dzieciom trzeba pomóc w zdobyciu solidnych podstaw edukacji, czyli umiejętności czytania oraz pisania. Lepiej więc nie dodawać im zbyt wielu zajęć pozaszkolnych.
Jeśli zbyt wysoko postawimy poprzeczkę, dziecko nie będzie dawało sobie rady. Zrodzi się w nim wtedy poczucie, że nie spełnia naszych oczekiwań. To nie hartuje, tylko osłabia psychikę! Hartuje doświadczanie małych sukcesów.
Lepiej, by maluch z przyjemnością wziął do rąk kulkę plasteliny i coś z niej ulepił, niż godzinami wkuwał słówka. Dziecko ma być aktywne, ma się zmagać, ale to, co robi, musi sprawiać mu radość.
Dodatkowe zajęcia pozaszkolne wzbogacają dziecko i dają mu szansę wszechstronnego rozwoju. Jednak wypełnianie malcowi całego tygodnia, wożenie go z lekcji na lekcję, w atmosferze pośpiechu i nerwowości, może przynieść więcej szkody niż pożytku. Dziecko musi mieć też czas na zabawę i wypoczynek. Nadmiar obowiązków wywoła w nim opór.
Jeśli zauważymy u dziecka takie objawy, jak nadpobudliwość, apatia, niechęć, rozkojarzenie i złość - może to być sygnał, że obowiązki przerastają jego możliwości.
Nie wszystkie zajęcia mogą mu odpowiadać, nie wszystkie też są właściwie prowadzone. Lepiej być adwokatem swojego dziecka i nie zakładać, że nie ma racji, gdy buntuje się przeciwko jakiejś formie aktywności pozaszkolnej. Czasem trzeba też po prostu odpuścić. Niech dziecko ma możliwość spróbowania różnych rzeczy (nauki języków, plastyki, muzyki, zajęć sportowych), ale nie upierajmy się, gdy coś mu nie odpowiada. Zasada “zapłaciłem, musisz chodzić” tutaj się nie sprawdza.
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
eee, moje dziecko obudziło się przed 8, poleżałyśmy w łóżku tak do 9:30, zjadła, usnęła i....nadal śpi!
Dlarodzinki.pl duży i popularny serwis internetowy, którego głównymi tematami są ciąża, poród i dzieci. Dział Edukacja starszego dziecka. Dziecko idzie do szkoły, porady dla rodziców pierwszoklasisty. Jaką szkołę wybrać. Problemy w szkole, agresja w szkole, dziecko ma dysleksję, dziecko jest nadpobudliwe. Zdajemy egzaminy gimnazjalne, egzamin poprawkowy, korepetycje dla dziecka. Rozwiązywanie problemów wychowawczych w szkole. Rola pedagoga szkolnego. Co robić, gdy dziecko wagaruje. Na jakie zajęcia pozalekcyjne, dodatkowe zapisać dziecko. Nauka języków obcych dla dzieci. Nauka gry na instrumentach pomaga dziecku w rozwoju. Wady wymowy pomoże zlikwidować logopeda. Dziecko powinno uczęszczać na zajęcia sportowe.