Nic też nie działo się z moimi uczuciami. Siadałam z zawiniątkiem w fotelu i cierpliwie czekałam. Może to stanie się teraz, za chwilę? Może w końcu poczuję tę magię macierzyństwa, o której opowiadają koleżanki. Do tej pory moja więź z córką była raczej mizerna. Pięćdziesięciodwucentymetrowa dziewczynka, z którą nie miałam żadnego kontaktu, raczej mnie przerażała niż rozczulała. Zwłaszcza kiedy mała buzia wyginała się w podkówkę.
Zadzwoniłam do Anki, mamy miesięcznego Antka. – Mój Antoś wcale nie płacze. Tylko je i śpi. Zadzwoniłam do Iwony, mamy dwumiesięcznej Oli. – A co jadłaś? Może ma kolkę? – Jem tylko bułki z wędliną i rosół z kurczaka! – A widzisz! – triumfowała Iwona. – Kurczak jest podejrzany. Jedz indyka. Jak ja zjadłam pierogi z mięsem i cebulką, Olka płakała rozdzierająco przez trzy godziny – ciągnęła Iwona. – A po ogórkach to musiałam brać antybiotyk, takiej dziecko dostało wysypki. Obejrzałam dokładnie moją córkę. Nie miała wysypki. Ale mogła mieć kolkę. – Czy twoim zdaniem ona płacze rozdzierająco? – zapytałam męża. Popatrzył na małą, na mnie i wzruszył ramionami. – Idź, przeczytaj o kolce! – zarządziłam. Moim zdaniem płakała rozdzierająco. Próbowałam jakoś ją uspokoić. Ale ani przytulanie, ani bujanie, ani śpiewanie (tu się jej akurat nie dziwię) nie pomagało. – Dzieci, które mają kolkę, płaczą głośno, płacz trwa kilka godzin, nie dają się uspokoić… – pospieszył z wyjaśnieniem książkowy teoretyk. – A jak długo ona tak płacze? – Nie wiem. – Jak to, nie wiesz?! – zdenerwowałam się. – Skoro ja noszę dziecko, to ty mógłbyś spojrzeć na zegarek! – Cicho bądź – szepnął małżonek – bo dziecko obudzisz… Popatrzyłam na małą. Niezrażony ignorancją rodziców podmiot rozmowy smacznie spał.
W końcu dotarło do mnie coś najbardziej oczywistego na świecie: dziecko płacze, bo nie umie mówić. Po prostu. Dałam się zwieść obiegowej opinii, że płacze się wtedy, kiedy jest źle. A ona szlocha, bo chce mi w ten sposób coś powiedzieć. Że też wcześniej na to nie wpadłam. Poszłam więc po rozum do głowy i zaczęłam tłumaczyć sobie jej zawodzenie. – Uuuuu… aaa… – znaczy: Już dawno mnie nie przytulałaś, mamo. – Buuu… leee… – to: Chętnie bym coś przekąsiła. – Neee… – Nie chcę bekać! Chcę spać!!! Gdybym miała większy talent do języków, niknęłybyśmy wielu nieporozumień.
Jak chociażby ostatnio, kiedy uparłam się, żeby ją nakarmić, a ona po prostu miała ochotę na drzemkę. O!
Znowu coś do mnie mówi:
– Aaaa… eee…
To niesamowite, w jakim tempie takie niemowlę rozszerza słownictwo.
– Uaa… uaaa…
Ciekawe, co to może znaczyć?
Czy ktoś może ma słownik?!
Ten dzień nie różnił się niczym od innych. Było trochę pochmurno i termometr nie zamierzał rozpieszczać nikogo wysokim słupkiem rtęci. Wstałyśmy ok. 6.00. Przewijanie, karmienie, marudzenie… Zwyczajowy rytuał. W końcu mała usnęła. Jakoś źle ją trzymałam, bo po paru minutach zdrętwiało mi ramię. Wsunęłam prawą rękę pod jej głowę i delikatnie wysunęłam lewą. Z buzi wyskoczyło beknięcie, a zaraz za nim popłynęło mleczko. Popatrzyłam jak cienka strużka wije się po szyjce, by w końcu znaleźć ujście gdzieś w śpioszku.
I wtedy to się stało.
Czułam jak kropelka po kropelce puste słowa napełniają się znaczeniem. Oszołomiona siłą tych uczuć, z rozkoszą tuliłam wysmarowane mlekiem życie. Cud się spełniał. Błękity łypnęły na mnie radośnie, a usteczka złożyły się do najsłodszego z uśmiechów. Zostałam matką. Dziękuję…
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
Dziewczyny dziękuję za życzenia i oby się wszystkie spełniły, zwłaszcza te o lekkim porodzie :D Ja zaczynam dzisiaj 38 tc wow jak to poważnie brzmi, chyba też zacznę stosować różne ...
Kasiu czyli jednak zdarzają się przecieki i lepiej coś mieć między materacem a prześcieradłem? Bo ja myślałam nad czymś takim http://allegro.pl/gruby-podklad-na-materac-podgumiana-frotta-100x70-i2098835233.html albo jednorazowe http://allegro.pl/podklad-do-lozeczka-ceratka-50-x-120-cm-atest-pzh-i2080616311.html. Famii w Rosmannie się bardziej opłaca ...
Dlarodzinki.pl duży i popularny serwis internetowy, którego głównymi tematami są ciąża, poród i dzieci. Dział Rodzice. Porady psychologiczne dla rodziców dotyczące wychowywania i rozwoju dzieci. Problemy wychowawcze z dziećmi. Dziecko ma problemy w szkole. Dziecko jest nadpobudliwe, ma dysleksję, kłopoty w nauce. Co zmienia macierzyństwo w życiu kobiety. Problemy młodych mam. Rozwiązywanie problemów w związku. Rola dziadków w wychowywaniu dzieci. Jak w zgodzie żyć z teściami. Konflikty w związku i w konflikty w rodzinie. Rozwiązywanie konfliktów w rodzinie. Porady dla samotnych mam. Relacje użytkowników, którzy zostali rodzicami. Rodzina wielodzietna, rodzeństwo, jedynak. Sposoby na uparte, niegrzeczne, nieposłuszne dziecko. System kar i nagród w wychowaniu dziecka. Bicie dziecka.