Noworodek? A z czym to się je?

Kiedyś (na żywo!) widziałem noworodka. To był synek mojej kuzynki. Maleńki do granic możliwości, kruchy i delikatny.

Patrzyłem na niego i zastanawiałem się, jak można zajmować się taką odrobinką. Jak go wziąć na ręce, by nie skrzywdzić?

Potem, gdy dowiedziałem się, że sam zostanę tatą, te obawy wróciły. Postanowiłem jednak, że muszę coś zrobić, by przełamać lęk przed noworodkiem. Udało się! Zobacz, jak mi się to udało.
Pomyślałem sobie – w życiu trzeba podejmować wyzwania - to taka męska sprawa.

Postanowiłem: chcę być tatą, a najlepiej supertatą. Żeby jednak to mi się udało muszę zacząć wcześnie.

Tylko jak to zrobić, gdy na samą myśl o kwilącym zawijątku robi mi się słabo?

Rany, szkoda, że dzieci nie rodzą się jako trzylatki... Wtedy wszystko byłoby łatwo... Póki co, dość gdybania, trzeba zacząć działać.

Dobrze wiedzieć

Dziecko to solidna konstrukcja!

Tak, tak, wcale nie tak łatwo „je popsuć”, skrzywdzić. Na początek musisz tylko pamiętać o kilku zasadach:

  • trzymając na rękach smyka przytrzymuj mu główkę – noworodek ma jeszcze za słabe mięsnie kręgosłupa by sam mógł sobie z tym poradzić
  • unosząc dziecko wsuń pod nie całą rękę, podtrzymaj drugą i delikatnie unieś – obserwuj żonę – zobaczysz, że to nie takie trudne
  • przewijając smyka podnoś mu ciałko trzymając go za pupę, a nie za same nóżki.

Rozmawiałem z dzieckiem

Zacząłem, już wtedy, kiedy żona była w ciąży. Ten okres sprzyjał nie tylko naszemu zbliżeniu, ale również zaczęła tworzyć się więź między mną a moim dzieckiem. Jak? Starałem się codziennie znaleźć czas na dyskusje z maleństwem (oczywiście przez brzuch mamy, no i był to raczej monolog...). Po jakimś czasie zacząłem nawet czytać mu bajki świetnie się przy tym bawiąc. Z dnia na dzień czułem, że dziecko jest mi coraz bliższe. W pewnym momencie zauważyłem nawet, że ma swoje gusta, np. zawsze uspokaja się przy „Angie” Rolling Stonesów!

Uczyłem się rodzić...

... w szkole rodzenia. No może nie dosłownie, w końcu w czasie porodu miałem tylko asystować żonie. Nie mniej jednak szkoła rodzenia to był dal mnie strzał w dziesiątkę. Dlaczego? Po pierwsze spotkałem tam innych ojców – spanikowanych tak samo jak ja.  Mogliśmy bez zażenowania pogadać sobie o naszych lękach i obawach. No i zadawać tysiące głupich pytań położnej. Odpowiadała na wszystkie i chyba nawet nie dziwiła ją nasza postawa. Chyba widziała już wielu takich wystraszonych wariatów. I jeszcze jedno – w szkole rodzenia mogłem poćwiczyć opiekę nad niemowlakiem. Co prawda tylko na lalkach, ale to właśnie dzięki nim potem poradziłem sobie ze zmianą pampersa u mojej córeczki.

  • 1
  • 2
Autor tekstu: Adam Czechowski
Autor zdjęcia: photos.com
Mjakmama24.pl - forum mam
uaktualnij licznik

Newsletter

Forum Forum mjakmama

uzytkownik

A ja znowu upichcilam - podwieczorek... Skubaniec moj nie chce za bardzo pic mm...

uzytkownik

hejka dziewczyny proszę o pomoc rade, mały zaczął mi w nocy gorączkować 38,6 zbijałam przez cała noc temperature ale spadała odrobine, teraz ma 39,4 robie kompresy, chłodną kapiel też mu ...

uzytkownik

czekam az cycolinek wstanie i ide na spacer :D wczoraj na wystawie widzialam supcio zakiet, sportowy i czerwony :D chce go, chociaz dalej wygladam jak beczka na sledzie :D Czesc ...

facebook

Dlarodzinki.pl duży i popularny serwis internetowy, którego głównymi tematami są ciąża, poród i dzieci. Dział Kącik taty. Porady dla taty. Jak odnaleźć się w roli ojca. Jak wspierać partnerkę w ciąży. Poród rodzinny, tata przy porodzie. Opieka taty nad noworodkiem i niemowlęciem. Tata zostaje sam z dzieckiem. Zabawy dla taty z dzieckiem. Córeczka tatusia czyli rola ojca w wychowaniu córki. Autorytet ojca. Wpływ ojca na wychowanie dzieci. Związek partnerski. Rola ojca w życiu dziecka. Jak być dobrym ojcem. Konflikty w związku, porady dla mężczyzny. Jak tata może mądrze karać dziecko. Urlop tacierzyński to moda czy potrzeba. Wszystko o tacierzyństwie. Tata wzór do naśladowania. Jak być dobrym tatą.

Serwis dlarodzinki.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.