Wydzielina cieknąca z nosa może pojawić się nawet u noworodka, choć zazwyczaj dokucza starszym niemowlętom. Dziecko może zarazić się katarem od innych domowników bądź osób, z którymi styka się na spacerze czy w sklepie, w którym robisz zakupy podczas spaceru. Katar u niemowlaka to dla niego wyjątkowo uciążliwa dolegliwość, dlatego jeśli w waszym otoczeniu jest ktoś, kto kicha i cieknie mu z nosa, lepiej, by nie zbliżał się do malca. Jak jednak postępować, gdy doszło już do zakażenia?
Zanim zaczniesz maluszkowi usuwać z noska nadmiar wydzieliny, połóż go na sztywnym podłożu – stole, przewijaku – bo dzięki temu łatwiej ci będzie unieruchomić jego główkę. To ważne, bo gdy podczas oczyszczania noska maluch zacznie poruszać główką, końcówka urządzenia może uszkodzić śluzówkę. Następnie wsuń jedną rękę pod główkę i lekko ją unieś (ta pozycja zapobiegnie cofaniu się języka podczas oczyszczania nosa, co mogłoby skutkować zablokowaniem dróg oddechowych malca). Następnie wsuń dziecku do nosa końcówkę aspiratora i dalej postępuj według instrukcji na opakowaniu urządzenia.
Przede wszystkim warto sobie uświadomić, że popularne powiedzenie „katar leczony trwa tydzień, a nieleczony siedem dni” nie odnosi się do niemowląt. Próba przeczekania, aż sam minie, może zapewnić wam wiele nieprzespanych nocy. Kanały nosowe u niemowląt są bowiem bardzo wąskie i nawet niewielki obrzęk błony śluzowej powoduje niedrożność noska. Maluszkowi ciężko się oddycha, ma też problemy z jedzeniem, bo często musi przerywać ssanie, by zaczerpnąć powietrza. Oddychanie przez usta sprawia zaś, że połyka więcej powietrza, doprowadzając w efekcie do rozdęcia żołądka i jelit i wysokiego ustawienia przepony, co dodatkowo utrudnia oddychanie. Niedrożny nosek utrudnia też sen (a czasem wręcz go uniemożliwia), dziecko jest więc płaczliwe i rozdrażnione. Ale jest jeszcze kilka powodów, dla którego z katarem lepiej walczyć, gdy tylko się pojawi. U bardzo małych dzieci katar może być przyczyną zapalenia ucha, gdyż nos, gardło i ucho środkowe leżą u nich bardzo blisko siebie. Wydzielina nieusunięta w porę z noska spływa więc do uszu i tam zasycha, stając się pożywką dla bakterii, które mnożą się bez przeszkód. Zalegająca w nosie wydzielina może też nieodwracalnie uszkodzić błonę śluzową i rzęski, zdarza się również, że prowadzi do przerostu i obrzęku błon śluzowych. Przewlekły katar może być również jedną z przyczyn zaburzeń oddychania, często określanych jako sapka – dziecko oddychając, ma rozszerzone skrzydełka nosa i rozchylone usta. To jeszcze nie koniec: po kilku dniach katar z przezroczystego może zrobić się żółtawy albo zielonkawy. To znak, że doszło do tzw. nadkażenia bakteryjnego. W takim przypadku domowe metody walki z katarem zwykle nie są skuteczne i być może malca czeka kuracja antybiotykowa.
Choć katar u niemowlaka nie jest groźny dla dziecka, budzi u rodziców ...
zobacz więcej