Jeszcze kilkanaście lat temu mało kto przejmował się prawami małego pacjenta. Z reguły już na izbie przyjęć dziecko odbierano rodzicom. Od tej chwili pozostawało ono pod opieką pielęgniarek i lekarzy, a najbliżsi mogli je odwiedzać w ściśle określonym czasie. Na szczęście wiele się zmieniło w tej kwestii. Szpitale są bardziej przyjazne, w wielu rodzice mogą przebywać ze swoimi chorymi pociechami przez całą dobę.
Opiekun ma swoje łóżko obok łóżeczka malucha lub w przyszpitalnym hotelu. Jeśli dzieje się inaczej, przeważnie wynika to z ograniczonych możliwości lokalowych i sanitarnych szpitala. Na każdym jednak oddziale dziecięcym rodzice mogą odwiedzać swe pociechy nie tylko w czasie ustalonych godzin. Lekarze chętniej wdrażają rodziców w proces leczenia i nie uciekają od ich pytań. Mały pacjent stał się pełnoprawnym pacjentem.
Organizowane są akcje takie jak „Szpital z sercem”, dzięki którym na oddziałach dziecięcych polepszają się warunki bytowe, a atmosfera staje się bardziej przyjazna.
Jeśli masz możliwość całodobowej opieki – i się na nią zdecydujesz – to pobyt rodzica w szpitalu jest płatny. Korzystasz przecież z łóżka, pościeli, światła, łazienki. Dodatkowo też zapłacisz za posiłki, gdy wybierzesz opcję z wyżywieniem (szpital nie zapewnia ci obiadu, bo to przecież nie ty jesteś pacjentem).
Stawkę opłat za pobyt z dzieckiem w szpitalu ustala dyrekcja każdej placówki, z reguły wynosi to kilkanaście, kilkadziesiąt złotych za nocleg oraz kilka, kilkanaście złotych za wyżywienie. Jak konkretnie wygląda ta sprawa w szpitalu, do którego się wybieracie, warto sprawdzić telefonicznie lub na stronie internetowej szpitala.
Według polskiego prawa, rodzice muszą wyrazić zgodę na badania diagnostyczne i operacje dziecka aż do ukończenia przez nie 16 lat.
Ze względu na odległe terminy badań i operacji, zwykle czeka się na pobyt w szpitalu, więc warto się do niego jak najlepiej przygotować. Oczywiście, nie dotyczy to sytuacji nagłych, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie, i trzeba jechać już, natychmiast.
Jeśli jednak masz czas na przygotowania, zbierz jak najwięcej informacji o danym oddziale, np. dzwoniąc do dyżurki pielęgniarek lub do biura administracji. Pomocne mogą być też sugestie znajomych mam, które pobyt mają za sobą. Jednak pytaj je raczej o organizację oddziału, rozkład dnia czy ogólnie przyjęte zwyczaje, a nie o osobiste odczucia i kompetencje personelu. W tych kwestiach opinie mogą być bardzo subiektywne.