Rozpieszczone dziecko nie jest marzeniem żadnej mamy, ale z drugiej strony pojawia się pytanie czy niemowlę można rozpuścić? Pewnie dlatego w twojej głowie kołaczą się myśli w stylu "jestem na każde zawołanie dziecka - wychowam małego terrorystę". Chcesz dziecku przychylić nieba, a jednocześnie obawiasz się, czy w przyszłości nie obróci się to przeciwko tobie i będziesz miała rozwydrzone, źle wychowane i rozpuszczone jak dziadowski bicz dziecko. Spokojnie, wszystko jest pod kontrolą...
Dowód na to, że noworodek powinien jak najmniej czasu spędzać z dala od mamy, np. w swoim łóżeczku, dostarczyli naukowcy. Badanie przeprowadzone przez uczonych z Uniwersytetu Kapsztadu w RPA, którego wyniki opublikowało pismo "Biological Psychiatry", wykazało, że poziom stresu wzrasta aż dwukrotnie u noworodków, które śpią w łóżeczku obok łóżka mamy w porównaniu z maleństwami, które śpią z mamą "skóra do skóry". Poza tym "odosobnione" noworodki śpią gorzej, częściej się budzą i są mniej wypocząte.
Niemowlak, wbrew powszechnej opinii, nie umie jeszcze niczego wymuszać ani nie jest manipulatorem. Działa instynktownie i jest bardzo nieporadny w obcym mu świecie - stąd jego "wołanie o pomoc" i potrzeba bliskości mamy. Jeśli spełnisz jego potrzeby, wychowasz samodzielne, odważne, pewne siebie i ufne dziecko.
Robisz bardzo dobrze i nie rozpuszczasz dziecka. Przecież tak cię dziecko woła, ponieważ inaczej jeszcze nie potrafi. A na pewno jesteś mu potrzebna, bo przez dziewięć miesięcy, gdy mieszkało w twoim brzuchu, byliście nierozłączni, a teraz jest w obcym świecie. Psychologowie podkreślają również, że przez pierwsze półrocze życia dziecko czuje, że ono i mama to jedno - potrzebuje więc bliskości i czułości mamy (jeszcze nie pora na tatę, ale z każdym dniem będzie mu on coraz bliższy), co daje mu poczucie bezpieczeństwa. Warto reagować na płacz dziecka i sprawdzać, czego mu brakuje. Ma pełną pieluszkę, znowu jest głodna, a może brakuje mu towarzystwa, bo leży samo w łóżeczku? Spełnij jego potrzeby, by wiedziało, że zawsze może na ciebie liczyć.
ALE nie musisz biec do płaczącego dziecka na złamanie karku. Idąc do niego, mów, że się zbliżasz, że zaraz mu pomożesz. Im starsze niemowlę, tym ten czas dotarcia do niego możesz wydłużać.
Nie, to w ten sposób wychowujesz szczęśliwe dziecko, którego potrzeba bliskości (fizycznej!) ukochanej mamy jest w pełni zaspokojona. Dodatkowo pomagasz w dobrym rozwoju mózgu (kołysanie pobudza produkcję synaps), rozwijasz zmysły i prawidłową koordynację wzrokowo-ruchową dziecka.
ALE potrzebę bliskości możesz zaspokoić także w inny sposób, np. kładąc dziecko na kocyku obok siebie i głaszcząc, a kołysać możesz w specjalnym leżaczku-bujaczku. Jeśli dziecko wyjątkowo często domaga się bliskości mamy, warto rozważyć noszenie go w chuście. Staraj się również nie traktować kołysania w ramionach jako sposobu na usypianie dziecka - niech to będzie tylko forma zabawy i wspólnej aktywności.
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
Dlarodzinki.pl duży i popularny serwis internetowy, którego głównymi tematami są ciąża, poród i dzieci. Dział Rozwój niemowlęcia. Kalendarz rozwoju dziecka. Niemowlę podnosi głowę, przewraca się na brzuch, reaguje na głos i wodzi wzrokiem. Czy wiesz, kiedy niemowlę zaczyna siadać, raczkuje, wstaje. Kiedy dziecko zaczyna chodzić, pierwsze kroki dziecka, nauka chodzenia. Twoje dziecko zaczyna gaworzyć, wypowiada pierwsze słowa, zaczyna mówić, co ułatwiają mu bobomigi. Bezpieczne zabawki dla niemowląt. Kangurowanie czyli noszenie niemowlęcia w chuście. Co to jest skala Brazeltona. Czy twoje dziecko ssie smoczek czy ssie kciuk. Czy warto chodzić na basen, nauka pływania dla niemowląt. Gdy trzeba oddać dziecko do żłobka, jak znaleźć żłobek. Jak znaleźć nianię, gdzie szukać opiekunki do dziecka, czy warto kontrolować nianię.