Laktację można przywrócić nawet po kilku miesiącach przerwy. Wymaga to niemało wysiłku, ale jest możliwe. Co trzeba robić, aby się udało? Najłatwiej to zrobić, zanim pojawi się pierwsza po porodzie miesiączka. Jeśli chcesz przywrócić utraconą laktację i znów karmić piersią, przez jakiś czas musisz skoncentrować się wyłącznie na tym zadaniu. Jest ono tak absorbujące, że warto pomyśleć o kimś do pomocy w domu.
Zadanie to wymaga od młodej mamy wiele determinacji i wysiłku. Jeśli jednak bardzo zależy jej na karmieniu piersią i ma tyle silnej woli, by nie poddać się po pierwszych niepowodzeniach, próba przywrócenia laktacji (relaktacja) zakończy się sukcesem. Trzeba mieć tylko świadomość, że odbudowa laktacji na takim poziomie, by dokarmianie mieszanką było niepotrzebne, trwa od kilku dni do dwóch–trzech tygodni (dłuższa stymulacja nie jest wskazana). W tym czasie mama musi skupić się wyłącznie na tym zadaniu. Jest ono tak absorbujące, że niemal wyklucza kobietę z wszelkiej innej aktywności – nawet zrobienie obiadu czy zakupów może być trudne, dlatego musi mieć ona wsparcie innych członków rodziny, którzy w tym czasie wezmą na siebie większość obowiązków domowych. Proces odbudowy laktacji najlepiej przeprowadzać pod kontrolą doświadczonego doradcy laktacyjnego. Aby relaktacja się udała, najważniejsze są dwie rzeczy: częste ssanie piersi przez dziecko oraz odciąganie pokarmu.
Zasadnicze znaczenie dla karmienia piersią ma częste przystawianie dziecka, ssanie bowiem pobudza odruch nerwowy, dzięki któremu wydziela się prolaktyna – hormon niezbędny do wytwarzania mleka. Tak więc podczas odbudowywania laktacji trzeba przystawiać dziecko do piersi jak najczęściej, najlepiej co 1,5 godziny w dzień i co 3 godziny w nocy (w sumie przynajmniej 10–12 razy na dobę). Szalenie ważne jest karmienie nocne, bo właśnie w nocy (ok. godziny 3–4 nad ranem) stężenie prolaktyny we krwi jest najwyższe. Ważne jest również, aby podczas każdego karmienia podawać maluszkowi obie piersi (powinien ssać 10–15 minut każdą pierś). Niezbędne jest częste i skuteczne opróżnianie piersi. Niestety, jeśli dziecko przez jakiś czas nie ssało piersi, będzie to prawdopodobnie robić niechętnie, zwłaszcza że pokarmu jest w nich bardzo mało lub nie ma wcale. Dlatego przy odbudowywaniu laktacji niezbędne jest stosowanie odciągacza. Przynajmniej przez kilka pierwszych dni należy skoncentrować się głównie na odciąganiu mleka za pomocą laktatora.
Chociaż doradcy laktacyjni twierdzą, że pokarm można odciągać nawet własną dłonią, to jednak przy relaktacji jest to raczej nierealne. Nawet używanie odciągacza ręcznego będzie zbyt męczące i mało efektywne dla większości mam. Najlepiej zaopatrzyć się w elektryczny laktator z tzw. dwufazowym systemem pracy, bo najlepiej naśladuje on sposób, w jaki ssie dziecko (odciąganie szybkie i płytkie oraz wolne i głębokie). Laktator stosuje się bezpośrednio po odstawieniu dziecka. Trzeba pamiętać o tym, aby za każdym razem odciągać pokarm z jednej i z drugiej piersi. Bardzo korzystny dla stymulacji obu piersi jednocześnie jest pole-cany przez konsultantki laktacyjne system odciągania 7–5–3. Polega to na tym, że odciąga się naprzemiennie: 7 minut z jednej piersi, potem 7 minut z drugiej, potem znów zmiana i 5 minut z jednej, 5 z drugiej, na końcu po 3 minuty z jednej i drugiej.
Nie można się zniechęcać tym, że odciąga się z pustej piersi – na początku pokarmu jest bardzo niewiele lub nie ma go wcale. To zupełnie normalne – dopiero częste i konsekwentne pobudzanie sprawi, że piersi ponownie zaczną produkować mleko. Stopniowo, po jakimś czasie (minimum 4–5 dni) będzie można zauważyć, że w piersiach coś zaczy-na się dziać i pokarmu zrobi się więcej. Wtedy trzeba zacząć przysta-wiać do piersi dziecko, a po jego odstawieniu odciągać pokarm lakta-torem. Jednak system 7–5–3 pora zamienić na odciąganie przez kilka-naście minut z tej piersi, od której dziecko rozpoczynało karmienie.
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
Byłyśmy dziś na wizycie kontrolnej u neurologa, jest wszystko dobrze, ulżyło mi:D martwiłam się, bo Malutka, leniuch mój mały, nie chce za bardzo ćwiczyć przewrotów. Z brzucha na plecy to ...
Mamy, czy zdarza się wam kłaść maluchy spać w ciągu dnia mimo, że widzicie że nie mają na to ochoty? ;) Raczej nie, jak trze oczka to tylko cycuś potem ...