Moja córeczka zawsze strasznie marudziła w drodze do przedszkola. Ja tu okropnie śpieszyłam się do pracy, a ona wciąż jęczała i jęczała. Koleżanka podpowiedziała mi zabawę w polowanie. Każdego dnia wieczorem ustalamy na co zapolujemy w drodze do przedszkola (np. wybieramy czerwone samochody, albo przechodniów ubranych w kapelusze). Potem rano zmieniamy się w poszukiwaczy i polujemy na swoje „ofiary”. Teraz zamiast jęków i płaczu, droga do przedszkola to pasmo dobrej zabawy.