Czasem na rękach i brzuszku mojego 5-letniego synka pojawiały się dziwne plamki i zaczerwienienia. Nie wiadomo skąd i dlaczego? Bałam się, że to może jakaś poważna choroba (raz podejrzewałam nawet ospę, bo dzieciaki w przedszkolu na nią akurat chorowały). Te kropki były denerwujące: pojawiały się i znikały. Pewnego dnia mnie oświeciło. Plamki były zawsze wtedy, gdy wkładałam małemu sztruksową koszulę zapinana na metalowe napy. Okazało się, że jest w nich nikiel, który uczulał małego. Zamiast wyrzucać koszulę, podszyłam guziki bawełnianymi latkami i problem zniknął.