Szkoła,to obowiązek nauki. Ze szkołą wiążą się również problemy - między innymi w nauce. Jeśli dziecko ma problemy,to my rodzice powinniśmy szybko reagować i szukać przyczyn tych problemów - nie osądzać,nie karać!
Nie powinniśmy czekać, aż skończy się semestr,ale wcześniej coś w tym kierunku zrobić. Przede wszystkim przeanalizować, ile czasu dziecko poświęca na naukę. Ustalić (wspólnie z dzieckiem) harmonogram dnia, w którym musi być czas na naukę. Jeśli wdrożymy to w życie, to nie nie będzie problemów z czasem na naukę przez całą edukację naszego dziecka.
Wspierajmy dziecko, gdy ma problemy z odrabianiem lekcji, z przyswajaniem nowego materiału. To, co nam się wydaje proste - dla dziecka jest wielkim problemem.
Nigdy nie mówmy dziecku, że ma gorsze oceny od rodzeństwa,czy innych dzieci w klasie. Dziecko to wie i stara się, aby było lepiej. Jednak nie zawsze mu to wychodzi. Musimy przeanalizować, czy te złe oceny są z braku pracy domowej, z wiadomości, czy z braku pracy na lekcji. Musimy mieć kontakt z nauczycielem, który nasze dziecko uczy i wspólnie się zastanowić, jak dziecku pomóc.
Chwalmy za wszystko, co dziecko robi dobrze! Jest to dziecku bardzo potrzebne. Jeśli nie będziemy tego robić, to nasza pociecha będzie miała niską samoocenę - np. nie zgłosi się do odpowiedzi, chociaż się nauczy.
Trzeba mówić dziecku, że jest mądre - tylko czasami dokonuje złych wyborów. Dlatego musi więcej czasu poświęcić na dobór właściwego rozwiązania. Gdy dziecko boi się jakiegoś sprawdzianu, to mówmy, że się uczyło i na pewno coś napisze. Cieszmy się wspólnie z każdej pozytywnej oceny. Nie stawiajmy dziecku "poprzeczek", bo mogą okazać się zbyt wysokie... Wówczas dziecko się "zamknie" i nie będzie mówiło nam o złych ocenach. Mało jest dzieci, które są dobre ze wszystkiego. Dlatego zobaczmy, które przedmioty cieszą się zainteresowaniem dziecka i dopingujmy je do osiągania dobrych ocen.
Są jednak przyczyny złych ocen, które są niezależne od dziecka. Wówczas najlepiej jest pójść z dzieckiem do poradni pedagogiczno-psychologicznej i zobaczyć, co fachowcy nam doradzą. Trzeba dziecku wytłumaczyć, dlaczego tam idziemy. Po takich badaniach są wnioski i zalecenia dla szkoły, nauczycieli uczących. Może się zdarzyć, że po takich badaniach dziecko będzie inaczej oceniane, a może na jakiś czas będzie musiało chodzić
na zajęcia wyrównawcze.
Doświadczona mama!
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
początek czy koniec września?? ja mam początek pierwszy tydzień:) 10 wrzesień (urodziny mojego ojca) :)
Martyna waży 9250 postawiłam ją przy drzwiach gdzie jest miarka i wyszło 72 cm jakoś wydaje mi się mało. Po wyjeździe mamy iść na pneumokoki (150zł) a później na te ...