Nie pomagało ani tzw. kangurowanie, ani okładanie brzuszka wyprasowanymi pieluszkami, nie działał również strumień ciepła z suszarki do włosów. Pewnego dnia wyczytałam na forum internetowym, że na kolkę skuteczna jest woda z suszonych śliwek. Postanowiłam wypróbować tę metodę.
Zgodnie z przepisem, do garnka ze szklanką wody mineralnej trzeba wrzucić suszoną śliwkę i gotować aż do wrzenia. Potem ostudzić i podać dziecku nie więcej niż pół łyżeczki takiej
wody. W naszym przypadku sposób okazał się skuteczny, efekty były po kilkunastu minutach. Teraz kolki odeszły już w zapomnienie, ale może moja rada przyda się innej zdesperowanej mamie.