Chociż i na to należy pozwalać, bo dziecko uczy się, że jest potrzebne i wiele potrafi. Jednakże często te obowiązki, które powinny wykonać: jak sprzatanie pokoju czy ułożnie rzeczy w szafie jest już nudna i bez sensu. Z reguły nie chce im się tego robić - bo nie potrafią. Wywołuje to w nich nerwy i często agresje. Tak też jest z dorosłymi - za duży bałagan, i nie wiadomo od czego zacząć, więc nie robimy nic najczęściej:D.
Ja z moją córką wypracowałyśmy bardzo fajny sposób sprzątania. Nawet mając już 2,5 roczku córka potrafiła własnymi rączkami wysprzątać cały bałagan . Mówiłam córce, co po kolei ma robić, czyli "pozbieraj najpierw klocki i ułóż w pudełku". Jak już to zrobiła to mówię, żeby pozbierała kredki i włożyła do pudełka i do szuflady biurka. Po tym mówiłam, żeby zebrała kartki papieru, na których rysowała itd. Córka uwielbia ciąć papier, więc zawsze jest bardzo dużo ścinków, porozrzucany po całym pokoju na łóżku. Widzę, że nie ma ochoty na zbieranie tego, więc podpowiadam jej zabawę. Mówię jej, że kiedy pozbiera wszystkie skrawki papieru (często kolorowe) zrobimy z nich piękną wyklejankę. To zawsze działa. Mamy już kilka takich prac. Kiedy zaczęło robić się czyściej w pokoju, widziałam uśmiech na jej twarzy. Teraz już sama wie, od czego zacząć sprzatanie w pokoju i wcale nie muszę jej uczyć i podpowiadać, jak poukladać książki czy lalki, albo też klocki na półkach. Sama też zmyje podłogę i myślę, że dzieci nie trzeba do tego namawiać, bo większość dzieci lubi zabawę z wodą. Córka myje zwykłą czystą wodą i ścigamy się zawsze, kto pierwszy umyje podłogę w swoim pokoju. Oczywiście córka zawsze wygrywa:D.
Lubi bawić się w czystym pokoju, to jej sprawia przyjemność. Razem tylko odkurzamy, bo córka jeszcze nie daje rady dźwignąć ciężkiej rury od odkurzacza. A i z tego mamy niezłą frajdę!
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
to ty masz na imię Brygida? Nie. :p Kasia :p :D Ksywkę mam od nazwiska: Bryś No więc jak się zaczęłam podpisywać Bryś Katarzyna to znajomi zrobili ze mnie bryśkę. ...