Jestem nauczycielem j.francuskiego w Poznaniu. Uczę głównie małe brzdące od 2 roku życia do 11. Uczę dzieci w szkole dla maluchów oraz w domu.
Zapewniam państwa, że im młodsze dziecko tym lepiej je uczyć obcego języka. Dzieci mają plastyczne narządy wymowy, poprawnie powtarzają za nauczycielem, nie mają barier. Ich umysły chłoną język obcy tak samo jak język ojczysty. Odróżniają dwa, a nawet więcej języków. Dzieci, które uczę, przychodziły do mnie na francuski zaraz po angielskim. Nie mieszały francuskiego ani z angielskim ani z polskim.
Postępy w nauce są widoczne. Nauka małych dzieci nie przebiega tak samo jak nauka dzieci uczęszczających do szkoły. Dzieci przychodzą po to żeby się pobawić, porysować, posłuchać piosenek. Uczą sie przez wzrok, słuch, dotyk, zapach. Mówi się do nich tylko w języku obcym, więc one uznają to za normalne i same zaczynają tak mówić poprzez powtarzanie (tak jak powtarzają za rodzicami ucząc się j.polskiego).
Szanowni rodzice, jeśli mieliście jakiekolwiek wątpliości, możecie się ich pozbyć. Sprawcie dziecku radość i zaprowadzcie Wasza pociechę na zabawę w obcym języku! Sukces gwarantowany!!!
Pozdrawiam;-)
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
Sandzana niezły drań z tego twojego byłego.. Nie rozumiem facetów którzy maja gdzieś swoje dzieci:mad::mad::mad:
U mnie pod blokiem urządzają sobie właśnie spacery z maluszkami starsze panie... a podobno te starsze panie wiedzą wszystko najlepiej:)
mój szkrab jak podciągnię się za moje ręce to potrafi siedzieć nawet z 15minut bez żadnego trzymania, podpierania i plecki proste ma wtedy... jak się zmęczy to się giba... obroty ...