Mój synek "od zawsze" nie znosił mycia głowy... Ciągle płakał podczas kąpieli. Doszło do tego, że rzucaliśmy moneta, kto tym razem będzie jego wieczornym "oprawcą". Co prawda wszyscy pocieszali nas, że z wiekiem mu to przejdzie, ale to były pobożne życzenia. Ostatnio mąż wpadł na genialny pomysł, kupił małemu okulary do pływania. Synek ubrany w okularki chętnie myje włosy, bo nic nie leci mu do oczu.