Podam przykłady.
Gdy odkurzam, mały wyciąga ręce i chce rurę od odkurzacza. Mimo iż robi to nieporadnie, pozwalam mu na to. Odkurzamy razem nieźle się przy tym bawiąc. Odkurzanie trwa dłużej, ale mały uczy się pomagać poprzez zabawę. Tak samo wygląda zmywanie podłóg. Synek chce robić to, co ja, więc daje mu mopa (mąż skrócił specjalnie dla synka kij) i maluszek sprząta ze mną. Wiadomo - więcej nabrudzi niż posprząta, ale zawsze to coś. Myślę, że dziecko jak chce nam pomóc już od najmłodszych lat (choć robi to nieporadnie), to powinno mu się to umożliwiać, a nie odganiać od siebie, motywując swoje zachowanie tym, że chcemy szybko posprzątać.
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
Wróciłam Dziewczyny. Niestety nie byłam na zakupach, bo drzwi domu były zamknięte, a właścicieli nigdzie nie mogłam znaleźć żeby mi otwarli... Ehhh... No i zostałam w domu... M chyba jest ...