Podam przykłady.
Gdy odkurzam, mały wyciąga ręce i chce rurę od odkurzacza. Mimo iż robi to nieporadnie, pozwalam mu na to. Odkurzamy razem nieźle się przy tym bawiąc. Odkurzanie trwa dłużej, ale mały uczy się pomagać poprzez zabawę. Tak samo wygląda zmywanie podłóg. Synek chce robić to, co ja, więc daje mu mopa (mąż skrócił specjalnie dla synka kij) i maluszek sprząta ze mną. Wiadomo - więcej nabrudzi niż posprząta, ale zawsze to coś. Myślę, że dziecko jak chce nam pomóc już od najmłodszych lat (choć robi to nieporadnie), to powinno mu się to umożliwiać, a nie odganiać od siebie, motywując swoje zachowanie tym, że chcemy szybko posprzątać.
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
Makabryczne te nasze opowiesci o poloznych :( nA szczescie sa tez fajne babki, u mnie jedna taka byla, zlota kobieta. Z tego co pamietam to Anna Lubawa - szpital 2 ...
Mam nadzieję, że mnie to nie spotka. CO prawda cały czas zażywam skrzyp polny, więc może to jego zasługa. ;]
Nie, dr Leszek Strój, jest ordynatorem neurologii w szpitalu dziecięcym w Sosnowcu. U dr Stroja Oluś ostatnie 20 dni w szpitalu leżał. Pan Dr zna nas doskonale :) Ostatnio nas ...