Każde danie ma w sobie trochę pracy rączek mojej córci, dzięki czemu córka chętniej pałaszuje przygotowane potrawy.
Moja rada dla rodziców niejadków:
pozwólcie im rządzić w kuchni - może zacznijcie od jednego raz w tygodniu, kiedy będzie to posiłek autorstwa Zosi czy Jasia - oczywiście ich ulubiona potrawa, a z czasem zaczną pomagać w przygotowaniu innych potraw, które chętniej zjedzą. Ja w ten sposób nauczyłam moje dziecko jedzenia marchewki czy pora, a zaczęło się od kręcenia ciasta na naleśniki :)
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
z definicji tak, ale wiadomo, że im bliżej spodziewanego terminu porodu tym lepiej dla maluszka wiem wiem póki co się nie zanosi Martynka sobie grzecznie siedzi i czekam na swój ...