Miałam wyrzuty sumienia, że młody tyle czasu spędza na świetlicy. Zawarłyśmy więc umowę z mamą jego najlepszego kumpla z klasy. Ona co poniedziałek odbiera obu chłopców ze szkoły, za to ja w piątki wożę ich obu na basen. Dzięki temu chłopcy są zadowoleni, bo mogą się razem pobawić, a ja przynajmniej raz tygodniu nie muszę się tak bardzo spieszyć z pracy.