Odkąd zauważyłam, że Mikołajek sam chce jeść pozwoliłam mu na to. I mimo, że na początku nasze próby wyglądały co najmniej komicznie, a każdy właściwie posiłek kończył się praniem i sprzątaniem, to maluch szybko nauczył się jeść samodzielnie.
Dzięki temu chętnie siadał do stołu, bo chciał nam pokazać, jaki to z niego duży chłopczyk i jak sam umie zjeść śniadanko czy obiadek.
Także mojemu synkowi pozwalam dokonywać samodzielnego wyboru, co akurat chciałby zjeść - oczywiście w granicach rozsądku. W końcu każdy z nas ma (lub nie ma) akurat na coś ochotę - dlaczego z dziećmi miałoby być inaczej? Wygląda to w ten sposób, że Mikołaj wybiera spośród dwóch propozycji - np. decyduje, czy chce zjeść na śniadanko kaszkę czy kanapkę, na podwieczorek jogurt czy banana itd.
Dzięki temu generalnie nie ma wybrzydzania przy stole, bo przecież synek sam zdecydował co chce zjeść. A gdy wiem, że czegoś nie lubi, to odpuszczam i go do tego nie zmuszam. Myślę, że dzięki właśnie takiemu postępowaniu nie mam problemu z jedzeniem u synka a każdy posiłek upływa w przyjemnej i spokojnej atmosferze, czego życzę wszystkim Rodzicom.
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
Hej laski tak Was podczytałam na temat tego, co trzeba zabrać do szpitala;) Mogłybyście napisać w jednym poście wszystko, co trzeba ze sobą zabrać do szpitala bo szczerze powiedziawszy, nie ...
Hej:) U mnie dziś nocka była już normalniejsza, nawet się wyspałam, Kubuś budził się tym razem tylko trzy razy, dwa razy chciał smoczka i raz butelkę, a od 3 już ...