Wszyscy mówili mi, że to kolka, a ja na wszelkie sposoby chciałam pomóc dziecku. Stosowałam preparaty na kolkę, masowałam brzuszek, tuliłam, śpiewałam – nic nie pomagało.
Dopiero życzliwa pani farmaceutka z apteki poradziła mi, bym odstawiła wszystkie specyfiki i zrezygnowała z masażu brzuszka – jej zdaniem dziecko było uczulone na produkty mleczne (synek miał na twarzy krostki, które lekarz uznał za trądzik niemowlęcy). Przeszłam więc na ścisłą dietę, rezygnując z mleka i jego przetworów – i pomogło!
Od tego czasu mój Adaś nie cierpi z powodu bólów brzuszka, jest uśmiechnięty i zadowolony.
Uwaga: Wyeliminowanie z diety mleka czy innych produktów, nawet jeśli pomoże dziecku, wymaga konsultacji z pediatrą.
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
ogladałam dzisiaj znowu foteliki ale teraz to juz mi sie zaden nie podoba wszystkie jakies takie na oko mało bezpieczne 18440 R chce ten kupic a ja jakos nie za ...