Napoje do zadań specjalnych

Latem chętnie sięgamy po napoje energetyzujące i izotoniczne. Jedne pobudzają i dodają wigoru, drugie uzupełniają niedobór składników mineralnych. Czy można je pić bez umiaru? Te dwa rodzaje napojów są ze sobą bardzo często mylone. Zarówno jedne, jak i drugie zaliczamy do grupy tzw. produktów funkcjonalnych, czyli takich, które poza wartością odżywczą charakteryzują się pozytywnym wpływem na zdrowie, sprawność fizyczną lub umysłową. Ale ich skład chemiczny i działanie są zupełnie inne.

Napoje energetyzujące – dla wyczerpanych

Nazywane są też energy drink czy energizery, cieszą sią coraz większą popularnością. Można je kupić w wielkim wyborze niemal wszędzie: w sklepach spożywczych, na stacjach benzynowych, w automatach. Działanie energizerów w znacznym stopniu różni się od działania typowych napojów orzeźwiających. Podstawową ich funkcją jest dodanie energii lub odswieżenie umysłu. Dlatego są one przeznaczone głównie dla kierowców (stąd łatwa dostępność na stacjach benzynowych), osób uprawiających sporty ekstremalne, wykonujących ciężką pracę umysłową, a także uczniów i studentów, zwłaszcza w okresie sesji. Ostatnio coraz większą grupę odbiorców stanowią bywalcy nocnych klubów, gdzie zastrzyk energii jest bardzo przydatny.
Skąd w takich napojach bierze się energia? Efekt ten jest osiągany dzięki zawartości substancji biologicznie czynnych, głównie o działaniu pobudzającym, do których zalicza się kofeina, tauryna, guarana, inozytol, glukuronolakton, L-karnityna oraz witaminy z grupy B. Poza tym w składzie tych napojów często można odnaleźć wyciągi z różnych roślin, jak np. miłorząb japoński, który poprawia zdolności zapamiętywania, a także wzmacnia naczynia krwionośne, czy zeń-szeń poprawiający kondycję i wytrzymałość organizmu. Znajdujące się w drinkach energetyzujących witaminy z grupy B są niezbędne dla funkcjonowania organizmu – biorą udział w metabolizmie tłuszczów, białek, węglowodanów, a także wspomagają funkcje mózgu i całego układu nerwowego. Ponadto likwidują uczucie zmęczenia, działają pobudzająco i przeciwdziałają zaburzeniom nerwowym.

Kofeina w dawce, która szybko stawia na nogi

Jest najczęściej używaną w napojach energetyzujących substancją pobudzającą. Zawartość tego składnika w puszce o pojemności 250 ml takiego typowego napoju oscyluje w granicach 80 mg, co w przybliżeniu odpowiada filiżance kawy. Nie jest to dawka szczególnie niebezpieczna. Dowiedziono, że dopiero 10 g kofeiny może okazać się śmiertelne. Mimo to napojów energetyzujących nie wolno nadużywać. Nadmiar kofeiny wywołuje bowiem niepokój, nadpobudliwość, bóle głowy, arytmię serca. Jednak jeśli już musisz zmobilizować organizm do pracy, to... sięgnij raczej po napój energetyzujacy niż kawę. Kofeina w nim zawarta jest bowiem łatwiej przyswajalna niż ta w kawie. Poza tym pijąc energy drink, nie narażasz się na dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, które mogą nieraz występować po wypiciu tradycyjnej małej czarnej.

Dopalacze dozwolone nie dla każdego

Przede wszystkim te napoje nie są polecane do gaszenia pragnienia. Nie wolno ich łączyć z alkoholem, gdyż wzmagają jego działanie. Napoje energetyzujące są zakazane dla nadciśnieniowców i chorujących na serce. Na ilość energy drinków powinni uważać sportowcy. Kofeina uznana jest za środek dopingujący – jej maksymalna dzienna dawka wynosi 300 mg (ok. 3,5 puszki). Nie powinny ich pić również kobiety w ciąży i karmiące piersią oraz dzieci do 15. roku życia. Nadmiar inozytolu (składnika tych napojów) może pogorszyć wchłanianie wapnia, ponieważ substancja ta wyraźnie podwyższa poziom fosforu w organizmie.

Napoje izotoniczne – dla zmęczonych fizycznie

Do tego rodzaju napojów zalicza się te, których ciśnienie osmotyczne (czyli zależne od rozpuszczonych w wodzie składników) jest podobne do panującego w organizmie człowieka i waha się w granicach 275–295 mOsm/l wody (miliosmoli). Dzięki temu napój nie zalega długo w żołądku i szybko się wchłania. W efekcie wyrównuje straty wodne, elektrolitowe i energetyczne powstałe w wyniku wysiłku fizycznego, a także pocenia się. Z tego powodu napoje izotoniczne są szczególnie polecane sportowcom, osobom wykonującym ćwiczenia fizyczne powyżej godziny (w przypadku krótszego wysiłku wystarczy niegazowana woda mineralna). Można je pić w wielki upał, by zapobiec odwodnieniu.

Dlaczego odwodnienie jest niebezpieczne

Podczas dużych upałów człowiek traci ok. 1 litra potu na godzinę. A gdy w tym czasie np. intensywnie trenuje, ilość ta dochodzi nawet do 2–3 litrów na godzinę. To, co tracimy, to nie jest tylko woda. Wraz z potem organizm „oddaje” również elektrolity (głównie sód, chlor, potas, wapń, magnez) i niektóre witaminy. Straty te są o tyle niebezpieczne, że już niewielkie ubytki wody (ok. 2 proc.) obniżają wydolność organizmu. Dalsze odwodnienie może prowadzić do przegrzania, niewydolności różnych organów, a w konsekwencji nawet do śmierci (utrata 20 proc. wody). Dlatego tak ważna jest ilość wypijanych płynów. Organizm potrzebuje 1 ml płynu na 1 kcal zapotrzebowania energetycznego lub 30 ml na każdy 1 kg masy ciała.

Cenne elektrolity, witaminy i węglowodany

Oprócz wody napoje izotoniczne zawierają także elektrolity, węglowodany i witaminy. Do elektrolitów należy m.in. sód. Jest on niezbędny, gdyż stanowi podstawowy składnik potu. Reguluje również bilans elektrolitowy, a przede wszystkim umożliwia efektywne wchłanianie wody do wnętrza komórek. Poza tym podczas wysiłku sód pomaga utrzymać temperaturę ciała na odpowiednim poziomie, co zapobiega przegrzaniu organizmu. W izotonikach odnajdujemy go głównie pod postacią chlorku sodu.
Inny elektrolit to potas, którego spore ilości tracimy z potem. Pełni on funkcję podobną do sodu (utrzymuje równowagę wodno-elektrolitową organizmu), a poza tym wpływa m.in. na sprawną pracę serca.
Ponadto wapń i magnez (również je wypacamy) zapewniają m.in. prawidłową funkcję układu nerwowego i mięśniowego.
„Dodatkiem energetycznym”, który ma za zadanie wyrównać straty powstałe głównie w czasie wysiłku fizycznego, a także wspomóc wchłanianie wody do wnętrza komórek, są węglowodany. Występują one głównie w postaci łatwo przyswajalnych cukrów, jak np. glukozy, maltozy, fruktozy, sacharozy czy, coraz częściej, syropów glukozowo-fruktozowych. Należy pamiętać jednak, że za duży dodatek węglowodanów powoduje, że napój zbyt długo zalega w żołądku i wolniej się wchłania.
W czasie wzmożonego wysiłku czy pocenia się organizm traci także cenne witaminy, głównie z grupy B oraz C i E. Dodatek tych witamin w izotonikach mógłby zwiększać wydolność fizyczną i psychiczną organizmu. Choć w składzie takich napojów znajdują się te witaminy, jednak ich ilość jest tak mała, że nie ma to większego znaczenia.

  • 1
  • 2
Autor tekstu: Małgorzata Rączkowska
Źródło: miesięcznik "Zdrowie"
Autor zdjęcia: Corbis
Mjakmama24.pl - forum mam
uaktualnij licznik

Newsletter

Forum Forum mjakmama

uzytkownik

Ula jeszcze napisała:rodziłam bez znieczulenia i bez gazu.Ale nigdy więcej.Nie dam rady Dzielna kobita :)

uzytkownik

Cześć:) Dzisiaj miałam dzień pełen wrażeń bo odbierałam z rodzicami ich nowy samochód:) Szkoda że nie mój hahahaa żart:) Joasia - jezeli chodzi o walentynki to może z mężem gdzieś ...

uzytkownik

natala Ty się nie śmiej ale tak jest ona strasznie drze ryja i ludzie się jej boją ,bo rzuca się na nogi :p Ona tak niewinnie tylko wygląda , a ...

facebook

Dlarodzinki.pl duży i popularny serwis internetowy, którego głównymi tematami są ciąża, poród i dzieci. Dział Diety. Wszystko o dietach dla dzieci. Dieta dla chorego dziecka. Dieta dla dziecka otyłego. Diety dla kobiet w ciąży. Diety dla kobiet w połogu. Diety dla kobiet karmiących piersią. Diety odchudzające. Diety tygodniowe. Jadłospis na cały tydzień. Co powinno znaleźć się w diecie karmiącej mamy. Jak powinna odżywiać się kobieta w ciąży. Dieta dla dziecka z alergią. Co powinna jeść mama, gdy dziecko karmione piersią ma alergię. Dieta wykluczjąca. Żywność fit. Czy słodziki są zdrowe i bezpieczne. Jak przyrządzać niskokaloryczne posiłki. Jak obliczyć wartość kaloryczną potraw. Jak obniżyć kaloryczność potraw.

Serwis dlarodzinki.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.