Wywiad: Depresja poporodowa. Czy ja je kocham?

Uczucie niechęci i złości do własnego dziecka jest problemem wielu świeżo upieczonych mam. Wstydzą się o tym mówić, karcą same siebie za te odczucia. Zupełnie niepotrzebnie. Mają do tego prawo. Przekonuje nas o tym psycholog Marta Zagdańska.

Czy to normalne, gdy kobieta ma wrażenie, że nie kocha swojego dziecka?

Większość mam w pierwszym okresie po porodzie czuje, że ma już dość, a nawet, że nie chce tego dziecka, bo ono stale wrzeszczy i jest okropne. U prawie 80 proc. mam około trzeciej doby po porodzie objawia się tzw. baby blues, którego pełne nasilenie trwa tydzień, a zupełnie zanika po kilku tygodniach. Ale zmęczenie, rozdrażnienie, apatia mogą się pojawiać też później. Gdy mamie towarzyszy huśtawka nastrojów, trudności w opiece nad dzieckiem, poczucie, że sobie nie radzi, może się wtedy pojawić uczucie niechęci do dziecka. Jednocześnie mama czuje się za nie odpowiedzialna, więc blokuje w sobie wyrażanie złości. O ile na starsze dziecko czy na partnera może się zezłościć, bo daje sobie na to większe przyzwolenie, o tyle w przypadku maleństwa takiego przyzwolenia nie ma. Stąd różne problemy w radzeniu sobie z taką sytuacją. Ale odrzucenie dziecka i niezajmowanie się nim to już inny problem – bardzo niewielki odsetek kobiet nie jest w stanie wykonywać podstawowych zajęć w opiece nad maluchem, na przykład nakarmić go czy przewinąć.

Kiedy te problemy emocjonalne w relacji mama–dziecko mogą pojawić się po raz pierwszy?

Mogą się zacząć już w momencie, gdy kobieta dowiaduje się o tym, że jest w ciąży. Pierwszą grupą zagrożoną takim problemem będą kobiety, które nie planowały dziecka, zwłaszcza gdy poczęcie miało miejsce w dramatycznych okolicznościach, np. gwałt, niechciany seks. Wtedy często pojawiają się skrajne uczucia wobec malucha. Ale nie musi to być regułą. Niechęć do dziecka może powstać również wówczas, kiedy kobieta ma trudne relacje z partnerem i poczucie złej życiowej sytuacji, spowodowanej przez problemy mieszkaniowe, kłopoty z pracą, brak akceptacji ze strony rodziców. Czasem, paradoksalnie, w takich sytuacjach zdarza się również, że mama kieruje całą swoją miłość na dziecko, szukając w nim przyjaciela, kogoś do kochania, kto jest lekiem na całe zło. Będzie je bezwarunkowo kochać i oczekiwać od niego w zamian miłości.

Czyli będzie czuła się szczęśliwa?

Niekoniecznie. Gdy w swoim życiu napotka jakieś poważne przeszkody, możliwe, że będzie miała poczucie, że nie chciała tego dziecka. Jeśli będzie temu towarzyszyło silne poczucie winy oraz schematyczne myślenie, że dziecko trzeba kochać i nie można mieć w stosunku do niego negatywnych uczuć, pojawi się wewnętrzne napięcie, konflikt.

Źródło: miesięcznik "M jak mama"
Autor zdjęcia: photos.com
Mjakmama24.pl - forum mam
uaktualnij licznik

Newsletter

Forum Forum mjakmama

uzytkownik

a my jemy, mi przez 3 dni 180g przybrala mala ale z małym dokarmianiem. doktor powiedziała ze ok. bo mi spadła w szpitalu z wagi ciut wiecej niz mozna.bada z ...

uzytkownik

mój brzusio już jest taki że spodnie się nie dopinają a koszulki sprzed ciaży i bluzy są do pępka:) albo tak się ściągają wiec moge zapomnieć o nich na dłuższy ...

uzytkownik

na moich granatowych spodniacg pojawiło sie kilka różowych plam:)

facebook

Dlarodzinki.pl duży i popularny serwis internetowy, którego głównymi tematami są ciąża, poród i dzieci. Dział Połóg. Pierwsze chwile po porodzie. Co dzieje się z dzieckiem po porodzie. Higiena w połogu. Rekonwalescencja po cesarskim cięciu. Pielęgnacja rany po cesarskim cięciu. Pielęgnacja krocza po porodzie naturalnym. Dolegliwości po porodzie, hemoroidy, nietrzymanie moczu, kłopoty z wypróżnieniem, jak sobie z nimi radzić. Ćwiczenia po cesarskim cięciu. Ćwiczenia mięśni Kegla. Ćwiczenia w połogu. Powrót do formy po porodzie. Czym jest baby blues i depresja poporodowa. Jak radzić sobie z depresją poporodową. Niepokojące objawy w połogu, krwawienie w połogu, gorączka w połogu. Problemy z przystawianiem dziecka do piersi. Dieta w połogu.

Serwis dlarodzinki.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.