Ciąża bliźniacza: Nasze bliźniaki czyli 6 kilo szczęścia na raz

Czuję się, jakbym była w niewłaściwym miejscu – mówi z uśmiechem Agnieszka Krasicka, gdy spotykamy się w kawiarni. – Jestem uwięziona kompletnie. Ale na własne życzenie – dodaje szybko. – Po prostu jest mi źle, gdy opuszczam maluchy.

To nie tak, że nie chciałam mieć dzieci. Ale nigdy też nie stawiałam na to, że czeka mnie ciąża bliźniacza i że urodzę bliźniaki. Jestem z pokolenia, które ma w życiu mnóstwo do zrobienia, zanim zdecyduje się na rodzicielstwo. Przez siedem lat nasze życie wypełniały inne sprawy: praca zawodowa, która dawała mi wiele satysfakcji, życie towarzyskie, podróże… W wieku 30 lat przemknęła mi przez głowę myśl: może już pora na bobaska. Ale właśnie zmieniłam pracę na bardzo ciekawą, więc postanowiłam jeszcze poczekać. Ocknęłam się, gdy skończyłam 33 lata. Ponieważ wszystko w naszym życiu było zaplanowane, stwierdziliśmy, że nadszedł czas na dziecko. Czuliśmy, że jesteśmy przygotowani na jego przyjście.

Problemy z zajściem w ciążę i poronienie

Niestety, nasze starania nie przynosiły rezultatów. Po roku poszliśmy do lekarza i zrobiliśmy badania. Okazało się, że z medycznego punktu widzenia po obu stronach wszystko jest w porządku. Rozpoczęłam jednak leczenie, które miało mi pomóc zajść w ciążę. Wiosną 2006 roku udało się. Niestety, radość trwała krótko – w trakcie badania USG w 12. tygodniu okazało się, że stracę upragnione dziecko. Po dwóch latach starań był to dla nas ogromny cios, przeżyłam to głęboko i strasznie się bałam, że nigdy więcej się nie uda. Lekarze z Novum pocieszali nas, że w przyszłości może być już tylko lepiej. Postanowiliśmy się nie poddawać. Aby zwiększyć szansę na poczęcie, byłam jednocześnie pod opieką pana Marka Wdowczyka, bioenergoterapeuty, który zajmuje się parami pragnącymi dzieci. Po czterech miesiącach okazało się, że znów jestem w ciąży.

„Podejrzany” zarodek czyli ciąża bliźniacza

Od początku czuliśmy, że to będą bliźnięta, zupełnie jakby w ten sposób wróciło nasze pierwsze dziecko. Jednocześnie moją radość mącił strach, czy wszystko będzie w porządku. Gdy zobaczyłam na teście dwie kreski, pobiegłam do ginekologa. W trakcie badania USG, gdy lekarka stwierdziła, że zarodek wydaje jej się „podejrzany”, wystraszyłam się okropnie. Jak określiła pani doktor, zarodek wykazywał tendencję do podziału. Poczułam ogromną radość, a jednocześnie przerażenie. Ciąża bliźniacza jest bardziej narażona na komplikacje. Zastanawiałam się też, jak damy sobie radę z dwójką maluchów. Największym stresem było dla mnie badanie USG w 12. tygodniu – przy poprzedniej ciąży właśnie wtedy dowiedziałam się, że stracę dziecko. Na szczęście, teraz wszystko było w porządku.

Ciąża zagrożona przedwczesnym porodem z powodu łożyska przodującego

Te dziewięć miesięcy wspominam jako trudny okres. Przez pierwsze trzy miesiące pracowałam, mimo silnych nudności i osłabienia. Pod koniec pierwszego trymestru, na jednej z wizyt kontrolnych u lekarza, usłyszałam, że „być albo nie być” ciąży zależy w głównej mierze od mojego trybu życia. Powinnam się wyciszyć, nie forsować, najlepiej leżeć i odpoczywać. I z gabinetu wyszłam ze zwolnieniem, które miało trwać aż do porodu. W drugim trymestrze nadal było mi słabo, dawały o sobie znać wiązadła, pobolewał brzuch. Jednak najgorsze było przede mną – w połowie 6. miesiąca zostałam skierowana do szpitala MSWiA i zostałam tam już do porodu. Przez trzy miesiące ten budynek był moim drugim domem. Spędziłam w nim święta wielkanocne. Wielką pomocą była mama, która, tak jak mąż, bywała u mnie prawie codziennie. Dowoziła mi jedzenie, ponieważ miałam zaleconą specjalną dietę. Pomimo cudownej opieki lekarzy i położnych, było mi bardzo ciężko, przede wszystkim bałam się o zdrowie dzieci. W szpitalu znalazłam się z powodu przodującego łożyska, mogło zacząć krwawić, spowodować nadmierną utratę krwi oraz transfuzję. Ponieważ było zagrożenie porodem przedwczesnym, dostałam leki sterydowe, powodujące rozwój pęcherzyków płucnych u dzieci. Jednak, oczywiście, dla nich było korzystniej, aby mogły jeszcze w brzuchu pozostać. Dlatego, gdy w szpitalu łożysko zaczęło delikatnie krwawić, wstawałam tylko do toalety i na poranny prysznic. Tak minęły mi trzy miesiące.

Ciąża mnoga cz. 1

Bliźniaki rodzą się dość często - statystyki mówią, że jedna na osiemdziesiąt ciąż to ciążą bliźniacza. Ciąża mnoga może mieć wiele przyczyn. Jeśli w czasie owulacji doszło do uwolnienia więcej niż jednej komórki jajowej - istnieje duża szansa na bliźniaki. Ciąży bliźniaczej może też sprzyjać stosowana wcześniej... antykoncepcja hormonalna. Zapytaliśmy eksperta jakie inne czynniki mogą sprzyjać wystąpieniu ciąży mnogiej.
Autor tekstu: Magdalena Błaszczak
Źródło: miesięcznik "M jak mama"
Autor zdjęcia: photos.com
Mjakmama24.pl - forum mam
uaktualnij licznik

Newsletter

Forum Forum mjakmama

uzytkownik

a my jemy, mi przez 3 dni 180g przybrala mala ale z małym dokarmianiem. doktor powiedziała ze ok. bo mi spadła w szpitalu z wagi ciut wiecej niz mozna.bada z ...

uzytkownik

mój brzusio już jest taki że spodnie się nie dopinają a koszulki sprzed ciaży i bluzy są do pępka:) albo tak się ściągają wiec moge zapomnieć o nich na dłuższy ...

uzytkownik

na moich granatowych spodniacg pojawiło sie kilka różowych plam:)

facebook

Dlarodzinki.pl duży i popularny serwis internetowy, którego głównymi tematami są ciąża, poród i dzieci. Dział Ciąża. Jakie są objawy ciąży. Testy ciążowe. Kalendarz ciąży i książeczka ciąży. Zalecane badania w ciąży i wizyty kontrolne u ginekologa. Badanie poziomu cukru we krwi w ciąży. Kiedy należy wykonać badania prenatalne. Ile razy w ciąży należy wykonywać usg. Interpretacja usg w ciąży. Jak rozwija się dziecko w brzuchu mamy. Problemy z donoszeniem ciąży. Ciąża zagrożona, problemy z łożyskiem, problemy z pępowiną, wody płodowe. Co to jest cholestaza ciążowa i cukrzyca ciężarnych. Sposoby na dolegliwości ciążowe, mdłości, wymioty, zgagę, bóle kręgosłupa, puchnące nogi. Zdrowa dieta dla kobiet w ciąży. Ćwiczenia dla kobiet w ciąży. Przygotowanie do porodu. Czy warto chodzić na zajęcia w szkole rodzenia.

Serwis dlarodzinki.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.