Kiedy przenieśliśmy się do Szkocji i dowiedziałam się, że jestem w ciąży musiałam przygotować się na kilka niespodzianek. Sądziłam, że poród za granicą jest dosyć podobny do tych, które odbywają się w Polsce. Jakież było moje zdziwienie, gdy chciałam umówić się na wizytę do ginekologa. Dowiedziałam się wtedy, że opiekę nad przebiegiem ciąży sprawuje tutaj wyspecjalizowana pielęgniarka, tzw. midwife. Dopiero gdy pojawiają się komplikacje, ciężarna jest kierowana do specjalisty. Argumenty podane przez mojego lekarza rodzinnego wydają mi się bardzo przekonujące. Ciąża nie jest chorobą, jedynie stanem odmiennym. Dlatego nie wymaga opieki specjalistycznej, jedynie odpowiedniego nadzoru.
Początkowo bałam się, że ewentualne problemy z ciążą nie zostaną w porę wykryte. Jednak już pierwsze spotkania z midwife rozwiały moje wątpliwości. Miała całą serię pytań dotyczących naszego życia, by wykluczyć wszelkie powikłania. Pobrała mi krew, by ustalić grupę i sprawdzić morfologię. Cierpliwie odpowiadała na pytania. W Szkocji wszelka opieka nad ciężarną zaczyna się dopiero po 12. tygodniu, gdy mija okres największego ryzyka poronienia. W 12.–14. tygodniu przeprowadza się pierwsze – i przeważnie ostatnie – USG. I tu kolejne zdziwienie. Jak to, tylko jedno USG? No cóż, tutejsza służba zdrowia również boryka się z limitem środków finansowych, zdecydowano więc, że prawidłowo przebiegająca ciąża nie wymaga więcej niż jednego, co najwyżej dwóch badań USG.Regularne spotkania z midwife zaczęły się dopiero po 20. tygodniu ciąży. Początkowo nie było ich wiele, co 6 tygodni. Wraz ze zbliżającym się terminem porodu ich częstotliwość się zwiększała. Od 6. miesiąca ciąży za każdym razem miałam sprawdzane ciśnienie krwi i pobierane próbki moczu.
W 32. tygodniu ciąży zaczęło mi się podnosić ciśnienie. Badania moczu jednak nie wykazywały podniesionego poziomu białka, dlatego mogłam wrócić do domu. Wyznaczono mi jednak kontrolę za kilka dni, i to już nie z midwife, lecz z lekarzem rodzinnym. Ciśnienie było jeszcze wyższe, zaczęły mi puchnąć nogi, a i białko zaczęło się śladowo pokazywać w moczu. Z tego względu podjęto decyzję, bym jak najszybciej została przebadana przez specjalistów w szpitalu. Jeszcze tego samego dnia zostałam przyjęta na „przedporodówkę”, gdzie sprawdzono mi ciśnienie, pobrano próbkę moczu, krwi i podłączono do KTG. Na szczęście, stan mój i dziecka był na tyle satysfakcjonujący, że nie była konieczna hospitalizacja. Wróciłam do domu z zaleceniem wizyty u lekarza rodzinnego w ciągu kolejnego tygodnia. Niestety, ta wizyta wykazała jeszcze wyższy poziom białka w moczu, co przy podwyższonym ciśnieniui okropnie opuchniętym ciele wskazywało na zagrożenie zatruciem ciążowym. Zdecydowano, że mam być objęta opieką przyszpitalną i co 3 dni pojawiać się w szpitalu na kolejne badania.
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
a my jemy, mi przez 3 dni 180g przybrala mala ale z małym dokarmianiem. doktor powiedziała ze ok. bo mi spadła w szpitalu z wagi ciut wiecej niz mozna.bada z ...
mój brzusio już jest taki że spodnie się nie dopinają a koszulki sprzed ciaży i bluzy są do pępka:) albo tak się ściągają wiec moge zapomnieć o nich na dłuższy ...
Dlarodzinki.pl duży i popularny serwis internetowy, którego głównymi tematami są ciąża, poród i dzieci. Dział Ciąża. Jakie są objawy ciąży. Testy ciążowe. Kalendarz ciąży i książeczka ciąży. Zalecane badania w ciąży i wizyty kontrolne u ginekologa. Badanie poziomu cukru we krwi w ciąży. Kiedy należy wykonać badania prenatalne. Ile razy w ciąży należy wykonywać usg. Interpretacja usg w ciąży. Jak rozwija się dziecko w brzuchu mamy. Problemy z donoszeniem ciąży. Ciąża zagrożona, problemy z łożyskiem, problemy z pępowiną, wody płodowe. Co to jest cholestaza ciążowa i cukrzyca ciężarnych. Sposoby na dolegliwości ciążowe, mdłości, wymioty, zgagę, bóle kręgosłupa, puchnące nogi. Zdrowa dieta dla kobiet w ciąży. Ćwiczenia dla kobiet w ciąży. Przygotowanie do porodu. Czy warto chodzić na zajęcia w szkole rodzenia.