Mam synka ,osiem lat i ogromnie sie ciesze z nadchodzacych wakacji...
Zupełnie nie wiem co mam robic... od pół roku mały przychodzi mi do domu, że dokucza mu starszy kolega... "przedrzeźnianie" na co mój syn reaguje agresją przewaznie krzyczy i warczy z rózna mimika twarzy co pogarsza jego status w grupie... Tyle zauwazyłam... Adam przynosi uwagi, że pobił kolegę który przyszedł na skargę do wychowawczyni.. a z relacji mojego dziecka wynika że to nie było pobicie a popchniecie za namowa kolegi... Następna uwaga to taka, że inna nauczycielka w swej karierze nie widziała tak agresywnego zachowania u ucznia "Czesto obserwuje moje dziecko na podwórku.. W zabawie z dziecmi jest spokojne czy z starszymi czy z mniejszymi.. bawi sie długo i spokojnie.. w domu radosny raz marudny.. Jestem w kontakcie z nauczycielem ale hmmm.. wierze w swoje dziecko.. Adam jest ofiara która prowokuje swoim zachowaniem.. Nie da sie popychac i jawnie protestuje, obojetnie kto go zaczepi.. nie zaczepiany bawi sie w najlepsze..
Złe zachowanie
Tagi: agresja w szkole, agresywne zachowanie, kłopoty w szkole, problemy wychowawcze, przemoc w szkole, rodzice, szkoła, uczeń, złe zachowanieAutor: Anna Lenar
Konsultacja: Michalina Gajewska - psycholog dziecięcy
Dzieci czasem się przezywają, zdarza się, że się pobiją. Czy to już szkolna agresja, czy zwykłe szkolne wybryki? Oto kilka rad, jak zachować się, gdy wasze dziecko atakuje innych lub gdy jest ofiarą agresji.
Jupiterimages
Mały agresor
Dziecko przychodzi ze szkoły z notatką wpisaną przez nauczyciela do dzienniczka – Jasio zachowuje się agresywnie, używa brzydkich wyrazów. I co wtedy? Najczęściej bagatelizujecie sprawę. Bo jakich to wyrazów mógł użyć wspaniały Jasio? No najwyżej powiedział do kolegi - ty debilu, downie albo adehadowcu. To takie głupie żarty, przezywanie, jak to u dzieci.
Często rodzice nie mają świadomości, że właśnie zaczęło się testowanie dorosłych, jak daleko dziecko może się posunąć w agresji wobec innych ludzi. Bo nazwanie kolegi debilem czy nauczycielki kretynką jest agresją. Jeśli rodzice nie zaprotestują, albo co gorsza powiedzą, że nauczycielka jest rzeczywiście głupia, to dadzą przyzwolenie na przesunięcie tej granicy.
Do tej pory dziecko nazywało kolegę głupkiem, teraz może się odważyć na bardziej agresywne zachowania. To może być początek szkolnego zaszczuwania, którego powodów jest mnóstwo. Wystarczy, że kolega jest rudy, zezowaty, piegowaty, nosi okulary albo jest mądrzejszy.
Jak położyć kres agresji
- Nauczycielu – nie bój się rodziców i pisz w dzienniczku wprost, na czym polega złe zachowanie ucznia.
- Rodzice – nigdy nie bagatelizujcie notatki, porozmawiajcie z dzieckiem, żeby poznać przyczyny takiego zachowania i zareagujcie zdecydowanym sprzeciwem.
- Rodzice - nie róbcie awantury nauczycielowi, że to niemożliwe, żeby wasze dziecko pluło na kolegę, a nauczycielce pokazywało obraźliwe gesty. To się zdarza częściej niż sobie wyobrażacie, nawet w klasach młodszych szkół podstawowych. Wysłuchajcie spokojnie racji dziecka, a potem argumentów nauczyciela i postarajcie się poznać prawdę. Jeśli dziecko rzeczywiście zachowywało się agresywnie, razem z nauczycielem zastanówcie się nad przyczynami takiego zachowania.
- Nauczyciele i rodzice – stwórzcie wspólny front, jednym głosem piętnujcie wszelkie objawy agresji słownej (poniżanie, szantażowanie, wyśmiewanie, przezywanie) i fizycznej (to nie tylko kopanie czy bicie, ale także plucie czy popychanie).
- Rodzice – nie wahajcie się w sytuacjach kryzysowych, gdy nie możecie dać sobie rady, zwrócić się o pomoc do szkolnego pedagoga i psychologa.
- Jeśli w szkole nie ma psychologa, poproście o pomoc z zewnątrz, np. w Szkolnej Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej.
Pamiętajcie! Przemoc w szkole to konsekwencja błędów wychowawczych popełnianych przez dorosłych. Proces wychowania odbywa się zarówno w domu, jak i w szkole.
Ofiara przemocy
Jeśli dziecko narzeka, ze koledzy go nie lubią, skarży się, że jest bite, poniżane, albo po prostu, gdy widzicie, że jego stosunki z kolegami nie układają się najlepiej, nie bagatelizujcie sprawy. Pomoc dziecku w trudnych sytuacjach, to wasza najważniejsza rola życiowa. Przyjmowanie postawy, że bijące i popychajace się dzieci to coś normalnego, nie jest dobrym wyjściem.
Jak położyć kres przemocy
Dla dziecka każda agresja ze strony kolegów może być cierpieniem na miarę małego człowieka i rodzice muszą mu pomóc. Joanna Węgrzynowska i Agnieszka Milczarek radzą na www.przemocwszkole.org.pl w jaki sposób rodzice mogą interweniować:
- porozmawiajcie szczerze z dzieckiem i zanotujcie wszystkie akty przemocy, które go spotkały ze strony innych dzieci;
- spotkajcie się z wychowawcą klasy, zrelacjonujcie mu sytuację. Zapytajcie, co w takim przypadku zamierza zrobić, zadeklarujcie swoją współpracę;
- notujcie wszystkie ustalenia poczynione z wychowawcą oraz podejmowane przez niego działania;
- kontaktujcie się kilkakrotnie z wychowawcą lub wysyłajcie do niego listy z zapytaniem, co zostało zrobione w sprawie waszego dziecka;
- jeśli z relacji dziecka wynika, że przemoc trwa nadal, a wychowawca nie reaguje, umówcie się na rozmowę z dyrektorem szkoły, przedstawcie mu sytuację oraz brak efektów po ustaleniach z wychowawcą. Ustalcie, co w tej sytuacji dyrektor zamierza zrobić, zadeklarujcie swoją chęć współpracy;
- notujcie wszystkie ustalenia powzięte przez dyrektora szkoły oraz podejmowane przez niego działania;
- szukajcie pomocy specjalistów (pedagogów, psychologów, organizacji pozarządowych) dostępnych na waszym terenie, którzy mogą udzielić pracownikom szkoły konsultacji i wsparcia, a tym samym pomóc waszemu dziecku.
- wystąpcie do organu sprawującego nadzór pedagogiczny nad szkołą (Kuratorium Oświaty) z wnioskiem o zbadanie sprawy waszego dziecka i dokonanie oceny działalności szkoły w rozwiązaniu problemu przemocy (jeśli szkoła nadal nie podjęła skutecznych kroków w celu zakończenia przemocy).
- wystąpcie do Rzecznika Praw Dziecka (w szczególnie trudnych sytuacjach) - Biuro Rzecznika znajduje się Warszawie przy ul. Śniadeckich 10, tel. (22) 696 55 50. Czynne codziennie od 10.00 do 14.00, w czwartki od 14.00 do 18.00.
- zgłoście sprawę na policję, jeśli wasze dziecko zostało pobite lub okradzione;
Pamiętajcie! Wasze dziecko wam ufa, nie możecie sprawić mu zawodu.
Zgłoś skargę
pomoc poradni nic nie dała zamiast być lepiej jest gorzej. mam ochotę umrzeć, bo już nie daje sobie rady z moim synem. Zapisałam go na terapie prywatnie i zaczął chodzić do psychiatry. Od 6 roku życia cały czas jest przez kogoś badany a ja nadal nie wiem co jest przyczyna jego zachowania. Byliśmy już i u psychologa niejednego i u psychiatry (to już trzeci), badaliśmy go neurologicznie i też nic nie wykazało. Teraz padło podejrzenie o celiaklię. Ja nie wiem co mam zrobić. W szkole nie ma kolegów, nauczyciele wiedzą, że ma iq ponad normę ale za nic nie wstawią mu ocen. Jest w szkole sportowej i miało to pomóc a jest coraz gorzej. Kocham mojego syna i nie moge patrzeć na to co się z nim dzieje i co on wyprawia. Jestem już zmęczona ta sytuacją .Nie mogę mu w kółko zabraniać oglądać telewizji i grać na komputerze. Szukam przyczyn takiego zachowania ale nikt do tej pory nie potrafił mi powiedzieć co sie dzieje z moim synem. JA chcę, żeby był szczęśliwy. miał przyjaciół. Agresja może nic nie daje ale czy ktoś potrafi mi powiedzieć co się z nim dzieje??????
I tak trzymać [stop agresji]


Wypowiedz się: