Moja córka również jest pierwszoklasistą i bardzo przeżywa, kiedy ma lekcje wuefu. Gdy tylko usłyszy wyraz w-f robi się blada, boli ją brzuch i ma nudności. Jest to dla niej stresujące. Na początku uczęszczała na w-f i nie skarżyła się na nic, ale od pewnego czasu jest bardzo zniechęcona i to mnie martwi:( proszę o pomoc
Stres pierwszoklasisty
Tagi: dziecko, pierwszak, pierwszoklasista, problemy w szkole, psychologia, szkoła, uczeń, wychowanieAutor: Marcin Florkowki, dr psychologii, Uniwersytet Zielonogórski, diagnosta i terapeuta
Syn jest w pierwszej klasie. Szkoła źle na niego wpłynęła. Zaczął się moczyć, nie chce chodzić do szkoły. Wydaje nam się, że nie lubi się uczyć, unika odrabiania lekcji, chociaż nie jest leniem – w domu chętnie pomaga. Jesteśmy bezradni. Widać, że szkoła mu nie służy.
Jupiterimages
Pójście do szkoły to dla dzieci kolosalna zmiana, a wszystkie zmiany życiowe (przykre czy przyjemne) są stresujące. Taki stres w odpowiedniej dawce jest człowiekowi potrzebny, a wręcz niezbędny do życia. Dzięki niemu dzieci stają się dojrzalsze, lepiej przystosowane, uczą się umiejętności, których inaczej by nie nabyły (m.in. dlatego tzw. wychowanie bezstresowe jest w gruncie rzeczy szkodliwe). Jednak stres to jad żmii – w niewielkiej dawce leczy, w dużej – zabija. Jeśli stresu jest zbyt wiele, jest zbyt silny lub trwa zbyt długo, mogą pojawić się 4 typowe reakcje (zarówno u dorosłych, jak i u dzieci).
Najpopularniejszą reakcją jest agresja. Dzieci w szkole zaczynają się bić, ciągle się kłócą, przeszkadzają nauczycielom itp. Spotkałem się np. z chłopcem, którego rodzice byli w trakcie sprawy rozwodowej – jego sposobem poradzenia sobie z tym stresem były bardzo silne bójki z rówieśnikami z klasy.
Inną typową reakcją jest fiksacja. Dziecko w stresie zaczyna wykonywać nawykowe czynności, które niczemu, wydawałoby się, nie służą. Np. pod wpływem niepowodzeń szkolnych dzieci „uciekają” w gry komputerowe, pojawiają się tiki itd.
Trzecia typowa reakcja to apatia – dzieci stają się bierne, przestają się odzywać, wycofują się z kontaktów, stają się powolne, wydawałoby się, że jest im wszystko jedno.
Państwa syn zareagował jeszcze inaczej – poprzez regresję. Polega ona na tym, że dziecko pod wpływem stresu i frustracji zachowuje się w sposób charakterystyczny dla młodszych dzieci – tak jakby cofnęło się w rozwoju. Tu leży źródło moczenia nocnego.
Pozostaje najważniejsze pytanie – dlaczego szkoła jest takim silnym stresem dla syna? Jest wiele możliwych przyczyn: złe kontakty z rówieśnikami, nieumiejętność zdobycia pozycji w klasie, lęk przed nauczycielem, zbyt silnie przeżywana presja na osiąganie dobrych wyników lub mniejsze niż u innych dzieci zdolności. Jeśli jest Państwu trudno zidentyfikować i wyeliminować samodzielnie źródło stresu syna, proszę zwrócić się do psychologa (np. w poradni psychologiczno-pedagogicznej).


Wypowiedz się: