Twoje dziecko ciągle chce ssać smoczek albo wkłada do buzi własny kciuk. Co jest lepsze? I czy taki nawyk powinien cię niepokoić?
Jupiterimages
Lekarze przeprowadzający USG zaobserwowali, że kciuk do buzi wkładają już 18-tygodniowe maluchy. W ciągu dwóch godzin po porodzie rączkę ssie 9 na 10 noworodków. Bo ssanie, oprócz jedzenia, zaspokaja również inne potrzeby. Działa uspokajająco i daje poczucie bezpieczeństwa, bo kojarzy się maluchowi z pełnym brzuszkiem i bliskością mamy. Malec chce ssać, gdy jest zdenerwowany, zmęczony lub czuje się samotny. Ta potrzeba jest najsilniejsza między drugim a czwartym miesiącem życia. Potem stopniowo zanika, choć wiele zależy tu od temperamentu malca. Niektórym dzieciom wystarcza ssanie piersi czy butelki podczas karmienia. Ale są i takie, którym ssanie nadal sprawia wielką frajdę. Ta druga grupa dzieli się na dwie frakcje. Pierwsza zdecydowanie woli wpli smoczek. Druga o smoczku nie chce nawet słyszeć, zamiast niego wybierając własny kciuk. jakie są plisy, a jakie minusy każdej z tych możliwości?
Ssanie kciuka
Z obliczeń lekarzy zrzeszonych w Amerykańskiej Akademii Stomatologii Dziecięcej wynika, że kciuk ssie od 50 do 80 proc. niemowląt. Nie ma powodu do niepokoju, jesli dziecko przetanie to robić przed wyrzynaniem się przednich zębów. Dalsze ssanie może bowiem sprawić, że przednie zęby będą wystawały i powodować problemy z gryzieniem. Wiele zależy jednak od sposobu ssania, a konkretnie - od siły, z jaką malec ssie, i nacisku języka na włożony do buzi palec. Dzieci, które tylko trzymają palec w buzi, są mniej narażone na późniejsze kłopoty ze zgryzem od tych, które ssą go energicznie. Dlatego malca trzeba obserwować a w razie potrzeby - interweniować.
Plusy
- kciuk jest pod ręką zawsze, gdy dziecko go potrzebuje
- malec sam może się obsłużyć
Minusy
- długotrwałe ssanie kciuka może doprowadzić do trudnej do skorygowania wady zgryzu, polegającej na wypychaniu przednich górnych zębów ku przodowi, poza tym deformuje kształt podniebienia i ustawienie dolnej szczęki
- ssanie kciuka może sprawić, że będzie on chudszy niż inne palce, a w miejscu zgięcia pojawią się bolesne zgrubienia
- bardzo trudno jest odzwyczaić od niego dziecko; smarowanie gorzkim żelem nie zawsze pomaga; czasem jedyną metodą jest założenie na zęby specjalnego aparatu ortodontycznego - gdy dziecko wsuwa kciuk do buzi, opuszek palca natyka się na kłujące elementy aparatu, niewyczuwalne w żaden inny sposób.
Ssanie smoczka
Zdaniem ortodontów to "mniejsze zło". Wspólczesne smoczki są bowiem tak wyprofilowane, by zmniejszyć do minimum ryzyko wad zgryzu u dziecka. mimo to, zanim podasz dziecku spróbuj dojśc do tego, dlaczego właściwie go potrzebuje. malec, który jest zdrowy, najedzony i ma sucho, ale mimo to popłakuje, może się nudzić bądź potrzebować twojej uwagi. Najpierw więc warto wypróbować inne metody pocieszenia: utulić malca, pobujać albo pobawić się znim - dopiero kiedy one nie skutkują, sięgnąć po smoczek. Warto jednak wiedzieć, że smoczki są zakazane w pierwszym miesiącu życia dziecka karmionego piersią. W tym okresie bowiem maluch uczy się ssać, a smoczek zaburza ten proces, bo wymaga innych ruchów warg i języka niż ssanie piersi. maluch może mieć więc problemy z prawidłowym uchwyceniem brodawki - w efekcie karmienie będzie sprawiać ci ból, zmniejszy się laktakcja, a dziecko będzie słabiej przybierać na wadze.
Plusy
- pomaga uspokoić dziecko, gdy wyczerpiesz już wszystkie inne pomysły
- dziecko łatwiej odzwyczaić od smoczka niź od kciuka
Minusy
- malec może uzależnić się od smoczka
- częste i długie ssanie może mieć wpływ na zgryz dziecka; smoczek hamuje rozwój wyrostków zębowych, przez co wyrzynające się ząbki rosną krzywo; poza tym stała obecność smoczka w buzi powoduje zmiany w napięciu mięśnia okrężnego ust - malec nie domyka wtedy warg i zaczyna oddychać ustami, co z kolei powoduje częste infekcje górnych dróg oddechowych; wreszcie, podczas ssania smoczka język dziecka jest spychany w dół, przez co zachwiana jest jego prawidłowa pionizacja - stąd biorą się w późniejszym wieku wady wymowy.
Jak wybrać najlepszy?
Szukaj smoczka. który przypomina kształtem kobiecą brodawkę wraz z otoczką. Gumka smoczka powinna być lekko spłaszczona od strony języka i lekko wypukła od strony podniebienia - to zapobiega spychaniu języka w dół. końcówka języka powinna być miękka w części, która znajduje się w buzi, a twardsza w części znajdującej się między wargami. tarcza smoczka nie może zasłaniać noska. Dobre są zarówno smoczki z kauczuku jak i z silikonu - przeciwwskazaniem do stosowania któregoś z nich może być uczulenie na dane tworzywo.
Ważne, by smoczek miał pozytywnną opinię IMiD, CZD, atest PZH lub znak CE bądź EN 1400 oznaczające, że spełnia normy europejskie. Smoczek trzeba dopasować do wieku dziecka.
Zgłoś skargę
Zasady bezpieczeństwa
- zanim po raz pierwszy podasz dziecku smoczek, dokładnie umyj go i wysterylizuj
- nie dawaj dziecku smoczka, który upadł na podłogę - wcześniej trzba go umyć; nigdy też nie oblizuj smoczka przed podaniem go dziecku - możesz zarazić malca infekcją albo próchnicą
- nie wieszaj maluchowi smoczka na szyi, bo dziecko może się udusić; możesz go przyczepić do ubrania dziecka specjalnym plastikowym łańcuszkiem
- wyrzuć smoczek, gdy gumowa część zmatowieje lub popęka (malec może odgryźć kawałek i się nim zakrztusić)


Wypowiedz się: