Rozmowy o przemijaniu
Tagi: przemijanie, rozmowa o śmierci, śmierć bliskiej osobyAutor: Justyna Małek, pedagog
Zmarła bliska wam osoba, odwiedzacie groby rodzinne. Wasz malec nagle zadaje pytanie: co to znaczy, że ktoś umiera? Co wtedy odpowiedzieć? Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci w sytuacji, gdy dla nas samych jest to trudny temat.
Temat tabu
Zwykle dzieje się tak, że dorośli uciekają od tematu śmierci. Być może dlatego, że mają sami złe doświadczenia lub jeszcze nie pogodzili się z odejściem kogoś bliskiego. Może być i tak, że dorośli chcą chronić dzieci przed doświadczaniem żałoby. Nie zabierają dziecka na pogrzeb babci, tłumaczą, że chomik uciekł, a rybki poszły do nieba. Rodzic pragnie, aby dzieciństwo jego dziecka upływało radośnie i bez traumatycznych przeżyć, ale trzeba pamiętać, że życie wcale takie nie jest. Nie polega na przeżywaniu tylko radosnych i miłych chwil. Zdarzają się sytuacje trudne, dramatyczne. I co wtedy? Udamy, że to nie miało miejsca, że właściwie nic się nie stało? Tyle tylko, że dzieci widzą nasze łzy, przerażenie, przygnębienie. I nie warto przed nimi udawać. Dziecko musi się nauczyć, że są takie sytuacje w których i dorosły ma prawo do łez, bólu i smutku. Nie tłumacząc dziecku co jest powodem waszego smutku może wywnioskować, że to ono doprowadziło was do takiego stanu. Że to jego wina. Dzieci potrzebują możliwości uporania się ze swoim smutkiem i wściekłością. Muszą zaspokajać swoją potrzebę zadawania pytań, zdobywać własne doświadczenie życiowe – także te mniej przyjemne. Zadaniem nas dorosłych jest im w tym pomóc.
Jak pomóc dziecku w jego smutku
Temat śmierci jest szczególnie trudny dla dzieci w wieku przedszkolnym. Jest ono zdane na dorosłych, przy których powinno czuć się pewnie i bezpiecznie. Dziecko w początkowej fazie może czuć lęk. Lęk przed nieznanym, niezrozumiałym. Nagle okazuje się, że coś tracimy bezpowrotnie. Nie ma możliwości przywrócenia znanego dla dziecka stanu rzeczy. Nawet dorosły, który dla przedszkolaka jest zazwyczaj czarodziejem, nie jest wstanie, sprawić by babcia wróciła. Po pierwszej fazie lęku i strachu, może przyjść wściekłość, bo zwykle śmierć przychodzi nagle, niespodziewanie. A tu jeszcze tyle pytań dziecko miało do ukochanego dziadka, tyle pomysłów na wspaniałe zabawy. Może również czuć obawę przed tym, aby śmierć nie zabrała rodziców, siostrę, brata. Dziecko nie wie co się z nim w takiej sytuacji dzieje, jak nazywają się te wszystkie uczucia i emocje, które w tym czasie przeżywa. Dlatego w tym okresie dorosły jest bardzo ważną postacią. Musi znaleźć równowagę między rozmowami na temat śmierci, aktualnymi wydarzeniami, a możliwością uporania się przez dziecko z tym problemem. Należy jednak pamiętać, aby ustrzec dziecko przed niebezpieczeństwem nadmiaru informacji, z którymi nie będzie umiało sobie poradzić. A stanie się tak, gdy będziemy z dzieckiem dużo rozmawiać. Co z kolei możliwe jest tylko wtedy, kiedy sami uporamy się z emocjami.
Co to znaczy, że ktoś umiera…?
…dla trzylatka:
Trzeba pamiętać, że dzieci mają prawo do prawdy o śmierci. Zadaniem dorosłego (wcale nie prostym, ale i nie niemożliwym) jest przedstawienie tematu na miarę wieku dziecka.
Dziecko do trzeciego roku życia, nie kojarzy niczego ze słowem śmierć. Bardziej skupia się na narodzinach i pochodzeniu człowieka. Niezależnie od tematu śmierci, dla trzylatka bardzo ważne jest poczucie bezpieczeństwa - pewność, że najbliższe osoby będą przy nim. Może się zdarzyć, że bez odpowiedniego przygotowania, będą kojarzyły śmierć tylko z zostawaniem samemu, dlatego mogą ją pojmować jako karę za coś, co zrobiły. Jeśli dziecko w tym wieku spotka się ze śmiercią, ważne jest, aby było zapewniane, że to nie jego wina, że nie jest za to odpowiedzialne.
…dla cztero, pięciolatka:
Dzieci w tym wieku zaczynają interesować się śmiercią. W zabawie ich koledzy i koleżanki zostaję zastrzeleni lub umierają na ciężką chorobę. Dzieje się tak, dlatego że nie rozumieją śmierci jako coś ostatecznego i nieodwracalnego. Wydaje im się, że te wszystkie oznaki śmierci jako ciemność, niemożność poruszania się są tylko chwilowe, tak jak w zabawie. Z momentem zakończenia zabawy wszystko wraca do normy, do porządku. Jeśli dziecko cztero, pięcioletnie dotyka śmierć, mogą ujawnić się takie lęki jak: strach przed zasypianiem, ciemnością, byciem samemu. Dlatego ważne tu jest unikanie stwierdzeń „ babcia nie umarła, a zasnęła”, dla dorosłego może mieć łagodniejszy wydźwięk, ale w dziecku może stworzyć strach przed snem, dlatego na wszelki wypadek nie będzie zasypiało. Podobnie jak stwierdzenie „babcia jest już w niebie”, jak to w niebie, skoro została schowana do ziemi? Pozwólcie dziecku na to, aby samo stworzyło swój obraz królestwa śmierci. My po prostu wyjaśnijmy im wszystkie wątpliwości i odpowiadajmy szczerze na pytania.
…dla sześciolatka:
Dopiero takie dzieci są w stanie zrozumieć śmierć jako coś definitywnego i nieodwracalnego. Im częściej może o tym rozmawiać, tym jest spokojniejsze i nie budzi to w nim kolejnych lęków. Jeśli dziecko doświadczyło śmierci bliskiej osoby, powinni być o tym wydarzeniu poinformowani wychowawcy, nauczyciele, inni rodzice i opiekunowie. Będą oni wtedy lepiej reagowali na zmiany w zachowaniu dzieci i ich szczególne potrzeby. Wtedy też warto zastanowić się w grupie czy nie ma potrzeby przeprowadzenia zajęć w klasie na temat śmierci, przemijania, rozstań. Tak, aby i inne dzieci wiedziały jak mogą uporać się z tym tematem, ale i były świadome co czuje dziecko, które takie wydarzenie w rodzinie przeżywa.


Wypowiedz się: