Jestem mamą dwójki dzieci, przy pierwszym dziecku, Piotrusiu, miałam bardzo poranione brodawki, smarowałam mlekiem oraz maścią Bepanthen. W tym roku w maju urodziłam Anię i też dotknął mnie ten problem, choć w mniejszym stopniu. Rewelacyjna okazała się maść firmy Medela - Purelan 100; polecam ja gorąco, kiedy występuje tylko zaczerwienienie lub bolesność, należy delikatnie posmarować i ekspresowo przechodzi. Plus jest taki, że nie trzeba myć piersi przed karmieniem. Gorąco polecam.
Poranione brodawki
Tagi: doradca laktacyjny, karmienie piersią, poradnie laktacyjne, porady, poranione brodawki, pozycje do karmienia, rady rodzicówAutor: mama Darka
Autor zdjęć: Jupiterimages
Koleżanki namawiały mnie, bym przerwała karmienie, bo moje brodawki były mocno poranione i okropnie bolały. Ale ja byłam uparta...
Skontaktowałam się z poradnią laktacyjną i dzięki radom położnej poradziłam sobie z tym problemem. Okazało się, że jak większość początkujących mam sama jestem sobie winna - nie dość, że siedzę w złej pozycji to jeszcze przystawiam dziecko do piersi tak, że może złapać tylko brodawkę, a powinno chwytać również dużą część otoczki. Jedno spotkanie z doradcą laktacyjnym rozwiązało ten problem. Ból minął po trzech dniach ścisłego stosowania się do jej rad:
- zaczynaj karmić tą piersią, której brodawka jest mniej bolesna
- dopilnuj, by dziecko właściwie chwytało brodawkę
- przed karmieniem postaraj się odprężyć i zrelaksować – mleko będzie wtedy łatwiej wypływało
- jak najczęściej wietrz piersi
- smaruj brodawki własnym mlekiem lub specjalnymi maściami (PureLan, Bepanthen, Alantan Plus)
- myj je samą wodą, a gdy są mocno pokaleczone – naparem z nagietka
- do karmienia nakładaj specjalne silikonowe osłonki.


Wypowiedz się: