Miałam problem z moim sześcioletnim synem, który nie chciał jechać samodzielnie do babci na Mazury.
Miał to być okres zaledwie trzech dni, ale Bartek nie mógł przekroczyć granicy, która kazała mu "pilnować spódnicy mamy". Sposób na to był prosty - zaproponowałam wyjazd z Bartkiem jego trzy lata starszej siostrze ciotecznej, z którą zgodził się jechać bez oporu! I on był zadowolony, i siostra również, ponieważ miała okazję "wyrwać się" z domu. Zacieśnili więzi między sobą, a jednocześnie mieli fajną wycieczkę, z której przywieźli mnóstwo zdjęć! Teraz mały już bez oporu mówi o samodzielnym wyjeździe na wakacje do babci.
Źródło: Nagroda w konkursie "Mama radzi mamie"


Wypowiedz się: