Nie kupujcie na zapas
Tagi: niemowlę, noworodek, ubranka, wyprawka, zakupyAutor: Dominika z Warszawy, mama Aleksandra
Pod koniec ciąży jak szalona zaczęłam kupować rzeczy dla maluszka...
Urządzałam pokoik, kupowałam akcesoria i mnóstwo ubranek. Chciałam, żeby wszystko było przygotowane, gdy synek się urodzi. Niestety, już wkrótce po przyjściu Aleksa na świat okazało się, że mocno przesadziłam.
Kupiłam kilka smoczków, które synka w ogóle nie interesowały, butelki do karmienia i laktator, których prawie nie użyłam, gdyż spędzaliśmy razem cały czas. Gdy przestałam karmić synka
naturalnie, on od razu przestawił się na „kubek niekapek”. Niepotrzebne okazały się szczotki do włosów i grzebyczki dla niemowlaków, bo maluch przez pierwsze miesiące był łysy. To samo z ubrankami – do szpitala zabrałam ciuszki na 56 cm, a synek po urodzeniu miał 59 cm.
Drogie mamy! Kupowanie na zapas naprawdę nie ma sensu, lepiej jest robić zakupy na bieżąco, gdy coś okaże się potrzebne.


Wypowiedz się: