Najpierw lewa
Tagi: emocje dziecka, natręctwa u dzieci, porady psychologiczne, problemy wychowawcze, rodzice, wychowanie dziecka, zaburzenia nerwicowe u dzieci, zaburzenia obsesyjne u dzieci, zachowanie dziecka, zdrowie dzieckaAutor: Iga Kowalska
Tak przez dwa lata krzyczała moja córka przy zakładaniu rajstop, skarpetek lub spodni. Bez dyskusji robiłam jak sobie życzyła, choć osoby postronne radziły mi z tym dziwactwem walczyć. Czy słusznie?
Jupiterimages
Przyznam, że sama odczuwałam pewien niepokój. W końcu przeczytałam kilka podręczników psychologii, rozmawiałam z kilkoma fachowcami i takie zachowanie niebezpiecznie kojarzyło mi się z natręctwami. Ale zgodnie z zasadami wychowywania dzieci, wpojonymi mi przez babcię, postanowiłam zachować spokój. Po kolejnych urodzinach obsesja lewej strony przeszła jak ręką odjął.
O co chodzi?
Maluchy potrzebują porządku, by czuć się bezpiecznie. Lubią, gdy wszystko wokół nich toczy się z góry ustalonym, znanym torem. Gdy pojawiają się jakiekolwiek zakłócenia, czują się źle. By poprawić sobie samopoczucie, wprowadzają własne zasady. To takie magiczne myślenie. Jeśli obrócę się trzy razy przez prawe ramię, jeśli nie będą następować na szczeliny między płytkami chodnika, jeśli... to nic złego się nie stanie, będę bezpieczny. Mogę to zrobić, dopóki to robię - panuję nad światem, który mnie otacza. Dopiero niedawno dotarło do mnie, że obsesja córki na punkcie pierwszeństwa lewej kończyny pojawiła się tuż po tym, jak do naszego domu zawitały kłopoty... Ale moja siostra do tej pory nie odnalazła przyczyny, dla której jej dziecko ręce myło po trzykroć.
Reagować czy nie?
Lepiej nie, zresztą i tak nic nie wskórasz, bo przyczyny tego typu zachowań są irracjonalne, wynikają z emocji, które targają twoim dzieckiem i logika ich nie dotyczy. No chyba, że zasady, które wprowadza maluch są w jakiś sposób niebezpieczne dla jego zdrowia (córka koleżanki usiłowała nie pić przed obiadem, a po nim tylko jeden kubek soku) lub koszmarnie uciążliwe dla otoczenia. Tu dobrym przykładem jest syn znajomych, który dokładnie co pół godziny, bez względu na miejsce pobytu i rzeczywistą potrzebę, żądał pójścia do toalety oraz kąpieli. W obu przypadkach nie obyło się bez pomocy psychologa.
Jeśli koniecznie chcesz coś robić, znajdź maluchowi zajęcie - taniec, judo lub inne zajęcia rozwijające jego pasje dadzą upust jego energii i emocjom, rozładują napięcie.
Najgorsze, co możesz zrobić, to wyśmiewać dziwaczne zachowania swojego dziecka. Jedyne, co osiągniesz to to, że zacznie ukrywać je przed tobą.


Wypowiedz się: