Nie jest to takie proste. W szkole do której chodzi moja córka , rodzice postanowili zaprotestowac , w sprawie sprzedaży słodyczy w sklepiku jak i słodkości z automatu. Bardzo zdziwiła mnie reakcja grona pedagogicznego na nasza petycję . Byli wręcz oburzeni, że rodzice śmią się wtrącać w takie sprawy. Jedna z nauczycielek , nazwała rodziców histerykami i stwierdziła, że jest to nasza wina jeśli dziecko kupuje słodycze. Owszem zgodzę się z tym , ale tylko częściowo. Trudno powstrzymać się dziecku, które dosłownie przepada za "cukrem" przed kupnem tego co nie jest dla niego zdrowe. Nawet my dorośli mamy kłopt z samokontrolą, wiemy ,że nie powinniśmy ,ale i tak to robimy.
Chciałabym nadmienić , że w sklepiku szkolnym , bardzo trudno wypatrzeć jakąś zdrowa zywność pod postacia owoców , lub warzyw, Jest natomiast niezliczona ilość najróżniejszych słodyczy , czipsow, napojów gazowanych ( wody mineralej tam nie widziałam), żelków itp.
Napisałam to wszystko , tylko dlatego , aby pokazać , że rodzice sami nie zdziałają wiele. Tutaj potrzebna jest współpraca rowniez nauczycieli
Dzieci nie jedzą śmieci
Tagi: chipsy, cynk, drugie śniadanie, dzieci nie jedzą śmieci, fosfor, jabłko, jod, kanapka, magnez, niedobór białka, niedobór wapnia, posiłek szkolny, sklepik szkolny, szkoła, żelazo, żywienie dzieckaAutor: Anna Lenar
Chipsy czy jabłko – co twoje dziecko kupi w sklepiku szkolnym? To może także zależeć od ciebie. Wystarczy odrobina zaangażowania, by w szkole jadło się smacznie i zdrowo.
Jupiterimages
Dzieci kochają śmieciowe jedzenie, więc kiedy same decydują o wyborze drugiego śniadania w szkole, to zazwyczaj sięgają po batonik, chrupki lub słodki gazowany napój. Ich wybór jest tym prostszy, że sklepiku szkolne wypełnione są właśnie takimi produktami.
Szkolny sklepik
Przekonała się o tym Marta Widz z Warszawy (była Pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. Rodziny, obecnie pracuje w Centrum Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta) , gdy zaprowadziła swoje dzieci do pierwszej klasy. Weszła do szkoły i …osłupiała na widok sklepiku szkolnego oblepionego reklamami jung food (śmieciowego jedzenia): napoje gazowane, chipsy, batoniki do wyboru do koloru. Nieco przerażona tym, co zobaczyła postanowiła porozmawiać z innymi rodzicami i okazało się, że wszyscy nie chcą , by ich dzieci jadły takie rzeczy w szkole. Zorganizowali spotkanie z dyrekcją i zaczęli działać. Po pierwsze ze szkoły zniknęły reklamy słodyczy i innych niezdrowych przekąsek. Pod drugie renegocjowali umowę z ajentem sklepiku i umówili się, że od tej pory postara się on o zdrowsze produkty (np. soki zamiast napojów, herbatniki zamiast batonów, itp.).
Akcja w mieście
Po sukcesie w szkole swoich dzieci, kolejnym krokiem było zaangażowanie w akcje zdrowego żywienia dzieci organizacji pozarządowych i wciągnięcie to władz Warszawy. W ten sposób dwa lata temu zainicjowano w stolicy akcję: „Dzieci nie jedzą śmieci”.
W ramach tej akcji przygotowano program edukacyjny dla nauczycieli jak prawidłowo dziecko powinno się odżywiać w czasie pobytu w szkole. Informacje o akcji można znaleźć na www.warszawianka.waw.pl.
Pomysły dla rodziców
Ale do wprowadzenia dobrych obyczajów w klasie własnego dziecka nie są potrzebne duże akcje, wystarczy odrobina dobrej woli. Przede wszystkim można skontrolować sklepik szkolny i wymusić na ajencie sprowadzanie do niego takich artykułów, które będą nie tylko smaczne ale i zdrowe. Można także porozmawiać z dyrektorem szkoły o stworzeniu szkolnej kawiarenki, w które zamiast batonów będzie domowe ciasto czy kanapki. Można także umówić się z innymi rodzicami, że dzieci będą przynosić drugie śniadanie z domu.
Kanapka z domu
Wystarczy ustalić z wychowawcą, że długa przerwa to czas na zjedzenia śniadania. Uczniowie mogą wtedy zostać w klasie i zjeść posiłek przyniesiony z domu. Dobrym zwyczajem w młodszych klasach jest robienie wspólnego śniadania. Jeśli pani usiądzie razem z dziećmi to dopilnuje, by każdy zjadł coś zdrowego.
Zgłoś skargę
dr Jadwiga Hamułka
Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji, Katedra Żywienia Człowieka SGGWBrak lub nieodpowiednie proporcje składników odżywczych w diecie dzieci może mieć wiele konsekwencji np.:
- niedobór białka, wapnia, fosforu czy magnezu, powoduje gorszy rozwój kości i zębów,
- niedobór żelaza, witaminy B12 pochodzących z mięsa i jego przetworów, przyczyniają się do powstawania niedokrwistości,
- niedobór wapnia, witaminy D wpływa na gorszą mineralizację kości, co w późniejszym wieku może wiązać się ze zwiększoną częstotliwością występowania osteoporozy,
- niedobór żelaza, jodu, cynku oraz witamin z grupy B powoduje gorszy rozwój intelektualny, zaburza zdolność uczenia się.
Przepis na drugie śniadanie
1. marchewka pokrojona w słupki, kromka pieczywa chrupkiego, dwa plasterki szyki drobiowej, 3 suszone morele
2. bułka z twarożkiem śmietankowym i sałatą, jabłko, kilka orzechów
3. plaster żółtego sera, zielony ogórek pokrojony w słupki, kilka rzodkiewek, mała paczka krakersów
Uwaga! Zawsze pakuj dziecku do szkoły małą butelkę wody mineralnej lub soku owocowego.


Wypowiedz się: