Wciąż głowisz się nad odpowiedzią na pytanie: wprowadzać nocnik w życie dziecka jak najwcześniej, czy czekać, aż samo do niego dojrzeje? Dylemat ten można porównać do tego o wyższości Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem, tyle że ten jest bardziej... skomplikowany.



Jupiterimages

Twoje dziecko niedługo skończy dwa lata i wciąż biega z pieluchą. Ty wysłuchujesz od różnych „życzliwych” osób historii o tym, że syn kuzynki nie miał roku, a już umiał korzystać z nocnika. Koleżanka szyderczo wyraża swoje zdziwienie, bo jej córka (młodsza od twojego dziecka) już dawno zapomniała o pampersach. Myślisz o tym, jak ostatnio przez trzy dni chodziłaś za małym z nocnikiem - bez żadnego efektu.  Zaczynasz się zastanawiać się, czy na pewno twoje dziecko rozwija się prawidłowo? Może powinnaś o tym porozmawiać z pediatrą? Odpuść sobie i przestań się przejmować.

Wszystko jest w porządku

Nie ma żadnych norm, które mówiłyby, że dziecko w określonym wieku powinno umieć skorzystać z nocnika. Wręcz przeciwnie. Specjaliści podkreślają, że nie powinno się na siłę dążyć do przyspieszenia rozstania z pieluszką. Okazuje się też, że większość maluchów dojrzewa do tego w drugiej połowie trzeciego roku życia - dziewczynki wcześniej niż chłopcy, a wszystkie dzieci korzystające z pieluch jednorazowych później niż te, które noszą pieluchy tetrowe. I tu dość ważna uwaga! Są badania, z których wynika, że długie noszenie pieluch jednorazowych przez chłopców może mieć negatywny wpływ na ich płodność w dorosłym życiu.

Spokojnie i powoli

Wielu pediatrów i psychologów zwraca uwagę na zależność pomiędzy ilością "nocnikowych" problemów dzieci, a tym jak dużą wagę przywiązują rodzice do problemu dojrzałości do czystości. Im bardziej im zależy na tym, by dziecko wyzwoliło się z pieluch, im bardziej naciskają i im więcej robią wokół tego zamieszania, tym kłopot staje się większy. I odwrotnie: rodzice, którzy do sprawy podchodzą z dystansem, dają dziecku wolną rękę i tylko delikatnie przypominają o tym przedmiocie, rzadziej się skarżą, że coś jest nie tak.

Skąd te kłopoty

To tylko nam, dorosłym wydaje się, że nie ma nic prostszego pod słońcem jak właściwe skorzystanie z nocnika. A z punktu widzenia dziecka sprawa wygląda zupełnie inaczej i wymaga skojarzenia wielu bardzo dla niego odległych czynności w jedną całość. Trzeba też posiąść odpowiednie umiejętności. Najpierw należy w ogóle zorientować się, że to, co się czuje to sygnał, że pęcherz jest pełny. Potem trzeba skojarzyć to uczucie z czynnością, której jest sygnałem czyli z siusianiem. Następnie trzeba posiąść umiejętność powstrzymania chęci natychmiastowego pozbycia się "balastu", tak by zdążyć dobiec do mamy lub nocnika i zdążyć usiąść na nim bez majtek. Sporo tego, prawda?

Stan gotowości

Ważne jest to, by nocnik pojawił się w odpowiednim momencie. Uważnie więc obserwuj dziecko. Na co warto zwrócić uwagę? Może:
- pojawiają się regularności czasowe (to zdarza się częściej przy poważniejszej przesyłce)
- czas "suchej pieluszki" znacząco się wydłuża
- pieluszka zwiększa ciężar tuż po tym jak dziecko się ukryje (pod stołem, za kanapą lub firanką)
- coraz częściej przeszkadza mu ładunek, który nosi w pieluszce
Jeśli zauważysz któryś z tych objawów to znak, że czas zmian nadchodzi. Kup nocnik. I daj dziecku czas na oswojenie się z nim.

Działania równoległe

Nawet, jeśli nie zauważyłaś żadnego z symptomów, nic nie stoi na przeszkodzie, by rozpocząć walkę ideologiczną i to na kilku frontach. Dużą rolę mają tu rozmaite zabawy - począwszy od przyjęcia dla misiów, które zostaje przerwane, bo jeden z nich lub wszystkie po kolei siadają na nocnik po lalkę, która nie wstydzi się swoich potrzeb fizjologicznych. Mama też czasem musi przerwać zabawę i pójść do łazienki, ważne by głośno powiedziała dlaczego. Również w bajkach bohaterowie nie zapominają o nocniku. Wszystko to przybliży was do celu pod warunkiem, że nie przesadzisz z tą nocnikową propagandą.

Godzina zero

Zdejmij pieluchy, ale wcześniej nie zapomnij kupić mopa. Bo przez najbliższy czas wycieranie kałuż może stać się twoją ulubioną rozrywką. Nie licz na to, że dziecko od pierwszego posiedzenia na nocniku zorientuje się, o co w tym wszystkim chodzi i że będzie to moment, w którym będziesz mogła pieluchy wyrzucić raz na zawsze. Udana sesja może nastąpić po kilku dniach, tygodniach. Gdy nie ma efektów, czasem lepszym wyjściem jest chwilowe zapomnienie, a nawet schowanie nocnika. W każdym razie nie bądź natrętna - pytaj, proponuj, ale nie  narzucaj. Wielogodzinne przesiadywanie na nocniku może spowodować, że dziecko w ogóle zapomni, do czego ten przedmiot tak na prawdę służy. Gdy wreszcie się uda wszystko zgrać w czasie, nie żałuj pochwał.

Mokre łóżko

Może być problemem jeszcze długo po tym, jak nocnik będzie w regularnym użyciu. Dlatego na noc lepiej jeszcze przez jakiś czas pieluszkę zakładać. Jeśli dojdziecie do momentu, w którym przez kilka nocy pielucha rano jest sucha, możesz zaryzykować i w nocy. Ale nie irytuj się, gdy rano będziesz musiała zmienić pościel. Przetrwanie nocy na sucho to wyższa szkoła jazdy. Wykaż więc cierpliwość. Gdy jednak mijają miesiące, a nocne moczenia nie ustają, to wybierz się do lekarza. Upewnisz się, że przyczyną tego stanu nie jest choroba malucha.



komentarze

Wypowiedz się:

wyczysc dodaj

Zgłoś skargę

wyczysc dodaj

Mój Nikoś, ma 2,8 miesięcy i jak na razie siusia w pieluchę, nocnik oczywiście jest zakupiony, ale służył jako zabawka i dla tego stwierdziłam,że jeszcze nie dojrzał do siusiania. Co jakiś czas podejmuje próby podstawienia nocnika i ostatnio zauważyłam, że już nie jest dla niego zabawką tylko sam siada choć nic tam nie ląduje. Prędzej czy później się nauczy, a jak na razie nie będziemy się stresować. Powodzenia!!!

Zgłoś post do skasowania Dodaj komentarz

Nasza Madzia ma ponad dwa latka dopiero od niedawna uczymy ja korzystania z nocniczka w domu jakoś dajemy rade juz coraz rzadziej zdarzaja sie wpadki ,juz coraz czesciej wola na nocnik i to po tygodniu czasu nauki,gorzej przedstawia sie sprawa z dworem,chodzi bez pieluszki ale jak chce siku np to sika przez ubranie ale za to mowi ze zrobila na trawke i chce sama a nie zeby mamusia pomagala.Nie da se wytlumaczyc ze na dworze tez trzeba sciagac majteczki i spodenki.Moze z czasem i to zalapie .Pozdrawiam wszystkich rodzicow.I zycze powodzenia

Zgłoś post do skasowania Dodaj komentarz

Ten problem znam z autopsji.Mój Nikoś właśnie uczy się korzystać z nocnika.Efekt?Kupa wyrzucona przez balkon(mieszkamy na 2-gim piętrze w bloku).Nie poddaję się-sikamy do nocnika,na twardo też robimy,ale za to o majtusiach nie ma mowy.Lata toto po całych dniach z gołym dzwonkiem,a na spacer obowiązkowo pielucha,bo zasygnalizować problemu nie potrafi.Życzę powodzenia i wytrwałości sobie i innym Rodzicom.

Zgłoś post do skasowania Dodaj komentarz


- nie licz na natychmiastowe efekty
- nie nalegaj
- nie zawstydzaj
- nie złość się
- nie krzycz
- nie okazuj dezaprobaty
- nie karz
- nie porównuj z innymi dziećmi

Napisz artykuł

10 Marzec 2009
Basia, mam Oliwki
08 Kwiecień 2009
Małgorzata Pydyn
08 Kwiecień 2009
Dorota Paciorek
07 Kwiecień 2009
Lidia Ciopała