Na pierwszy dzwonek większość dzieci czeka z niecierpliwością. Ich rodziców dręczy zaś niepokój. Jak siedmiolatkowi zagospodarować czas po lekcjach?



Jupiterimages

W pierwszej klasie jest pięć godzin lekcyjnych zajęć. Mało z punktu widzenia rodzica, który ma kłopot: jak pierwszak wróci ze szkoły i co będzie potem robił. Jeśli nie ma dyspozycyjnych dziadków, sytuacja nie wygląda najlepiej. Jak z niej wybrnąć? 
Najgorszym rozwiązaniem byłby samotny powrót dziecka ze szkoły. Siedmiolatek jest za mały, by sam chodził po ulicach, nawet jeśli szkoła znajduje się blisko domu. Poza tym samotne siedzenie w domu to czas dla dziecka stracony. Nie nauczy się niczego, poza spędzaniem wolnego czasu przed telewizorem. Są jednak inne możliwości, oto ich plusy i minusy.

Świetlica

Dzieci mogą z niej korzystać przed zajęciami i po nich. Godziny otwarcia świetlicy powinny być dostosowane do godzin pracy rodziców. Zwykle dzieci można przyprowadzać od 7.30, a zabierać do 17. Minusy? Do świetlicy trzeba dziecko zapisać, a nie zawsze jest miejsce. Decyduje kolejność zgłoszeń i to, czy oboje rodzice pracują. Najlepiej zapisać dziecko do świetlicy jeszcze przed początkiem roku szkolnego.

Zajęcia dodatkowe

Siedmiolatka można zapisać do kółka teatralnego, tanecznego, na gimnastykę czy zajęcia plastyczne, ale nie każda szkoła je prowadzi. Nie rozwiązują one zresztą problemu, gdyż prowadzone są dwa, trzy razy w tygodniu i nie trwają dłużej niż półtorej godziny.

Opiekunka na godziny

Może to być np. sąsiadka na emeryturze albo niepracujący rodzic dziecka z klasy twojej pociechy. Osobę, która będzie odbierała dziecko ze szkoły, musisz przedstawić wychowawczyni i szatniarkom (albo podać jej dane wraz z numerem dowodu osobistego).

Źródło: miesięcznik "Zdrowie"


komentarze

Wypowiedz się:

wyczysc dodaj

Zgłoś skargę

wyczysc dodaj


Napisz artykuł

17 Grudzień 2009
materiały prasowe
20 Maj 2009
inż. Ewa Bendarek małyinzynier.pl
14 Październik 2009
Katarzyna Hubicz
11 Grudzień 2008
materiały prasowe