Na podwórku Krzyś częstował cukierkami.
- Mniam! - powiedział Jaś. - Gdzie kupiłeś?
- Mama przyniosła z apteki.
- Cha, cha! Z apteki! - krzyknęła Ula. - W aptece sprzedają lekarstwa, nie cukierki.
- Ale to są cukierki z witaminami - odciął się Krzyś.
- Witaminy są w jabłkach - ogłosiła Ula. - A w aptece są zarazki.
- Do sprzedania? - dopytywał się Jaś. - Moja mama kupiła w aptece pastę do zębów.
- Na pewno na receptę! - Ula pękała ze śmiechu.
- Cicho! - krzyknął Jaś. - Coś wam powiem. Jak tata był chory, to byłem z mamą w aptece po takie białe proszki i tam stała gadająca maszyna i mówiła:„Stań prosto! Nie ruszaj się!”. I ja stanąłem, a mama zaraz mi powiedziała, że urosłem i że brawo!
- Ściemniasz! - oburzył się Krzyś. - Ja kupiłem w aptece ...
- To ty ściemniasz! - przerwała mu Ula. - Dzieciom samym nie wolno kupować w aptece!
- Mądrale - skwitował Krzyś. - Jutro pójdę po cukierki, to zobaczymy.
Następnego dnia Krzyś poszedł z mamą po witaminowe cukierki. W aptece był dziwny zapach. Za szybkami uwijały się miłe panie w białych fartuchach. Klikały w komputery i sprzedawały ludziom różne tabletki oraz maści.
Krzyś wrzucił żeton i zmierzył się na gadającej maszynie. Też urósł.
Widział recepty, mnóstwo lekarstw i pastę do zębów.
Tylko zarazków nie widział. Szkoda.
Wysypka na skórze niemowlęcia może mieć różne podłoże. Rozmaite krostki, plamki i grudki mogą ...
a wiesz, że niedawno to sprawdzałam :) wróciłam ze szpitala a tu "nowa twarz" Alaska :) to czytałaś mój poranek 20 lutego jak rodziłam tzn jak mi odeszły wody na ...
poza tym że szukam usg prenatalne za grosze to nic ciekawego... do mnie przychodzą na pocztę promocje z grup-era i city-team na USG 4D za pół ceny chociaż nie powiem ...